Uncategorized

Lubie kiedy…

Amateur

Lubie kiedy…
Dzieki kolezance poznalam fantastycznego mezczyzne. To byly urodziny Ewy, robila duza impreze. Bylo wiele nieznajacych sie nawzajem gosci, którzy podzieleni na wyraznie zarysowane grupki, rozlokowali sie w róznych pokojach. Ja nie znalam praktycznie nikogo poza gospodynia, on znal pare osób, ale nie czul sie najwyrazniej dobrze w ich towarzystwie, bo szwendal sie po calym mieszkaniu szukajac milszego grona. Traf chcial, ze zagnalo go do kuchni, gdzie wyreczajac Ewe ukladalam kanapki na tacy. Zaoferowal pomoc, a ja ja przyjelam. Toczylismy mila pogawedke, a moze raczej flirtowalismy ze soba. Szybko zeszlismy na temat seksu – tego co lubimy, jak czesto lubimy i z kim. Okazalo sie, ze oboje cenimy spontanicznosc, namietnosc, zywiol i nie jestesmy szczególnie wybredni w doborze partnerów. Nie mozna powiedziec zeby któres z nas bylo pruderyjne, wrecz przeciwnie wiele osób pewnie uznaloby nas za bezwstydnych.
Nie wiedziec czemu w pewnym momencie, nawet nie pytana, powiedzialam, ze duza przyjemnosc sprawia mi oralne pieszczenie meskich okolic intymnych, ze to mnie naprawde rozpala. Zaczal drazyc ten temat. Pierwsze pytanie brzmialo: dlaczego? Otóz lubie zapach meskich genitaliów, choc byc moze nie kazdych, nie wiem, jak na razie wiekszosc pachniala zachecajaco, moze poza tymi malo zadbanymi. Ich zapach jest taki intymny, jakby troche waniliowy. Najladniej pachnie moszna. Poza tym lubie swiadomosc sprawiania komus przyjemnosci, rozmarzone miny mezczyzn, takich bezbronnych w chwili osiagania rozkoszy i jednoczesnie bezgranicznie oddanych pieszczacej ich kobiecie. A gdy mam odpowiedni nastrój, lubie gdy mezczyzna mi rozkazuje, poniza mnie, zmusza do czegos. Wtedy niemal do ekstazy doprowadza mnie szarpanie za wlosy, nabijanie mojej twarzy na czlonka, czy przytrzymywanie jej by byla nieruchoma podczas, gdy mezczyzna wbija sie w moje usta. Wtedy lubie byc tez wyzywana i wole gdy facet spuszcza mi sie na twarz. Lubie smak spermy (choc to zalezy od diety jej wlasciciela), lubie ja polykac, ale czasem chce by zrosila mi twarz i wlosy, rozmazala makijaz.
Nastepnie zaczal wypytywac czy czesto to robie, z kim i kiedy, czy w jakichs dziwnych miejscach, czy z przygodnymi mezczyznami i jaka jest ta odpowiednie dieta… A ja… ja zamiast sie obrazic zalotnie powiedzialam, ze moge sprawdzic czy jego dieta jest odpowiednia.
To jak zareagowal bylo szalone i niezwykle podniecajace. Otóz niemal w tej samej chwili rozpial swoje spodnie i uwolnil z nich poteznych rozmiarów czlonka. Chwycil mnie za wlosy i wyszeptal:
– Na kolana dziwko…
Poslusznie ukleklam i wzielam jego penisa w usta. Cudownie pachnial, ale byl tak ogromny, ze mialam problem z pochlonieciem go calego. Dalam jednak z siebie wszystko, ssalam go i lizalam z ogromnym zapalem, bylam juz bowiem nieziemsko podniecona (przez rozmowe, ale przede wszystkim przez te jego jakze urocza reakcje na moja propozycje). Po chwili jednak przerwal mi, zaczynajac realizowac scenariusz z mojej opowiesci. Przytrzymal mnie mocno za wlosy i zaczal nabijac moja glowe na swojego chuja. Robil to mocno, szybko i gwaltownie wywolujac u mnie momentami odruch wymiotny. Z oczu plynely mi lzy, a ze szparki soki swiadczace o rosnacym napieciu. Trwalo to dluzsza chwile. Te slodkie tortury skonczyly sie, gdy wystrzelil mi gleboko w ustach. Jeszcze chwile przytrzymal swoja kurczaca sie powoli pale w moich ustach, a potem zabierajac ja spytal:
– I co, smaczna?
Kiwnelam tylko glowa. Rozpalona tulilam sie do jego krocza, gdy zapinal juz spodnie.
– O co chodzi kotku? – spytal niewinnie – Chcesz jeszcze?
Znów odpowiedzialam wylacznie gestem. Kazal mi blagac, prosic, zeby mnie zerznal, mówiac jednoczesnie, ze jesli nawet to zrobi to tak, jak przystalo na taka suke, nie przejmujac sie tym, czego chce i ze jak zacznie to juz skonczy i nie bedzie odwrotu. Kleczalam przed nim i blagalam. Rozpalalo mnie niesamowicie to upokorzenie, chcialam zeby tak mnie traktowal, tak a moze nawet gorzej.
Podniósl mnie z podlogi i pociagnal za reke do ogrodu. Tam stal zaparkowany jego samochód. Wsiadlam. Jechalismy bez slowa, moze z dziesiec minut. Wjechal gdzies niedaleko w las. Gdy zgasil silnik zaczal mi rozkazywac:
– Wysiadaj, ale juz!
– Podciagaj spódnice!
– Wyzej!
– Teraz zdejmuj majtki suko!
– Nogi szeroko i oprzyj sie o maske!
Gdy mial mnie juz przed soba, bezbronna, z obnazonymi posladkami, najpierw uderzyl mnie mocno w tylek. Potem brutalnie i bez ostrzezenia wepchnal mi dwa palce w cipke, ciagle mnie wyzywajac. Nazywal mnie suka, dziwka, szmata, kurwa, mówil ze najwyrazniej to uwielbiam, bo az cieknie ze mnie. Mial racje, uwielbialam to! Jeszcze zaden mezczyzna mnie nie rozpalil tak jak on. Podobal mi sie jego wladczy ton i ten dreszczyk emocji – bylam z nim sama, zdana na jego laske.
Po chwili intensywnej zabawy palcami w mojej szparce wyjal je i jeszcze brutalniej niz do pizdy wepchnal mi je w d**ga dziurke. Tam równiez zabawial sie intensywnie, ale niezbyt dlugo, bo sam mial znowu ochote na spelnienie. Tuz po wyjeciu ich, poczulam jak napiera na mnie jego ogromna pala. Zaczal powoli, ale stanowczo wpychac ja we mnie, wypelniajac mi szczelnie szparke. Potem juz zaczela sie ostra jazda. Na poczatku bardzo bolalo, gdy szybko i brutalnie wchodzil we mnie i wychodzil (niemal calkiem), uderzajac mocno w moje posladki. Bylo slychac charakterystyczne klaskanie i moje krzyki. Szeptal mi tylko, uspokajajacym tonem, ze sama tego chcialam i wiedzialam, ze nie bedzie odwrotu. W pewnym momencie jednak ból przestal odgrywac jakakolwiek role i czulam wylacznie przyjemnosc. Bylo wspaniale. On jednak chcial chyba zadawac mi ból i slyszec moje krzyki, bo wlasnie wtedy wyjal ze mnie swojego penisa – po to tylko, by zaraz znów wlozyc, ale tym razem w moja dupe. Myslalam, ze nie wytrzymam tego rozdzierajacego bólu. Krzyczalam na cale gardlo i próbowalam sie wyrywac. Trzymal mnie mocno. Bardzo mocno. Mógl zrobic ze mna co tylko chcial. I zrobil. Zerznal mnie w odbyt. Mialam pózniej problemy z chodzeniem i siadaniem, a jednak wszystkie wolne chwile spedzalam u niego rozkladajac przed nim nogi, gdy tylko zechcial i sluzac mu takze ustami.
Tamtego wieczoru rznal mnie bardzo dlugo, zreszta nalezal do tych mezczyzn, którzy maja naprawde spore mozliwosci, tak dlugo, ze nawet zdazylo mi sie spodobac. Mialam najlepszy orgazm w swoim zyciu. W bólu, lzach, cierpieniu i ponizeniu. Najlepszy. Zaden mezczyzna juz nigdy wiecej nie dal mi takiej rozkoszy jak ten praktycznie gwalcacy mnie wtedy w lesie. Moje najbardziej przyjemne przygody wiaza sie wlasnie z nim. Wszystkie jednak wiazaly sie takze z ponizeniem. Traktowal mnie bowiem jak swoja wlasnosci, przedmiot, dmuchana lalke. Wiem, ze to brzmi okropnie, ale ja wlasnie tego chcialam.
Autorka: Ania K.
Autor publikuje dla portalu Najlepsza Erotyka
Znajdz nas w sieci!

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

antep escort izmir escort tuzla escort