Uncategorized

Przebaczenie

Babes

Przebaczenie
Przebaczenie

Kiedy zajrzalam do pokoju zobaczylam Cie.. Twoja twarz oswietlala jedynie lampka, pochylales sie nad biurkiem i próbowales pracowac nad nowym projektem. Skupiony, spokojny, opanowany… taki jakiego lubie Cie najbardziej…
Stalam za uchylonymi drzwiami, przygladalam sie, nie chcialam abys mnie dostrzegl. Tak bardzo steskniona za twoim dotykiem, przypomnialam sobie, ze minelo juz kilkanascie dni od tamtych feralnych zdarzen i rozmowy. Ja nadal w glowie mialam tylko jeden obraz… Twoich oczu wypelnionych smutkiem, rozzaleniem, zawiedzeniem, zloscia… zrozumialam jaki ból wlasnie Ci zadalam. Zrobilo mi sie niedobrze na sama mysl o Twoi slowach wtedy:
– Bardzo mnie zranilas… – to byl policzek… wypowiedziane stanowczo, spokojnie z grymasem bólu na twarzy.
Nie umialam nawet na Ciebie spojrzec. Chcialam pasc na kolana i blagac o wybaczenie ale sparalizowalo mnie. Widzialam jak tracisz kontakt, nie spodziewales sie tego po mnie nigdy. To zranilo Cie bardzo, bardzo mocno.
– Wiem, przepraszam. Moje slowa nic nie zmieniaja ale naprawia Cie przepraszam. Wybacz mi . Blagam! Powiedz cos prosze, ze jestem dziwka, ze mnie nienawidzisz prosze cokolwiek… – tylko tyle udalo mi sie wypowiedziec urywanym glosem. Czulam, ze zaraz wyjdziesz, odejdziesz i juz nigdy Cie nie zobacze, nie uslysze , nie poczuje…
– Sam nie wiem co Ci powiedziec… wiesz, ze to nie w moim stylu. To nic nie zmieni, chyba, ze chcesz to uslyszec – odpowiedziales.
– Zostan prosze, nie odchodz… wiem, ze juz nigdy nie bedzie tak samo ale blagam Cie zostan… ja juz nigdy nie poczuje sie lepiej… a bez Ciebie nic nie znacze.. przepraszam… – urwalam.
– I to jak sie teraz czuje bedzie dla Ciebie najlepsza kara… nie przepraszaj mnie wiecej, pokazalas po prostu jak malo dla Ciebie znaczy to co jest pomiedzy nami i w tej chwili tak to widze. Jestem wsciekly na Ciebie i czuje sie zraniony.. nie spodziewalem sie tego po Tobie. Koncertowo wszystko spierdolilas…
To byla pomylka jednego wieczoru, ale nie tlumaczylo mnie nic, zaden alkohol, zadna slabosc, zadne inne okolicznosci. Zawiodlam Cie, zranilam i pozwolilam uwierzyc, ze nic dla mnie nie znaczysz. Tego bylo za duzo..
Ale zostales… obchodziles mnie przez dlugi czas, karales, znosilam wszystko, tesknilam, chcialam naprawic to co popsulam…
Wtedy odwróciles sie i mnie ujrzales. Speszona spuscilam szybko glowe, mój wzrok teraz skierowany byl na stopy. Odlozyles dlugopis i przysunales plecy do oparcia, odkreciles na fotelu i patrzyles na mnie.
Mialam na sobie koszulke z obcislej siateczki odkrywajaca pepek i Twoje ulubione mini stringi, takie cieniutkie, ze dzieki temu co mialam na sobie i tak czulam sie prawie naga i bardzo seksowna. Zrobilam to dla Ciebie, wiedzialam, ze podniecam Cie bardzo w takim wydaniu, nie liczylam na nic, chcialam tylko nacieszyc Twoje oczy i pokazac Ci jak dobrze wiem co we mnie lubisz. Przypomniec o tym i moze któregos dnia znów zobaczyc ten blysk w oku kiedy Cie mijam tak rozneglizowana i slodki usmieszek mówiacy „moja ”.
Twoje spojrzenie jednak nie mówilo wiele, widzialam przez te dluzace sie dni ze lagodnieje ale dawny blysk nadal byl nieobecny. Chcialam po cichutku odejsc ale nagle uslyszalam Twój miekki glos:
– Wejdz do mnie.
Uchylilam szerzej drzwi i dalam krok w Twoja strone. Serce podeszlo mi do gardla, drzalam, nie wiedzialam co zamierzasz. Cieszylam sie jednak, ze mnie wolasz. Stanelam przed Toba i czekalam na to co powiesz.
– Dlaczego to ubralas? – zapytales.
– Dla Ciebie – odparlam szybko.
– Uwazasz, ze teraz powinienem i bede umial dotykac Cie jak wczesniej?
– Bardzo tego pragne.
– Podejdz blizej.. – ujales mnie dlonia za biodro i spojrzales gleboko w oczy. Zamarlam i tylko sluchalam Twojego nierównego oddechu, moje serce walilo jak oszalale a fala ciepla spowodowana Twoim cieply dotykiem dotarla do kazdej komórki mojego ciala. Plonelam rozkosza.
– Wiesz jak bardzo zalezy mi na Tobie i widze jak starasz sie wszystko naprawic, to co powiem pewnie Cie zaboli ale nie pamietam, zeby ktos tak mnie zranil ja Ty tamtego dnia. Swiadomosc, ze sie z nim przespalas bardzo mnie boli. Wiem, ze starasz sie wszystko odbudowac i naprawic, widze ile robisz i doceniam odwage, ze powiedzialas mi o wszystkim.
– Co chcesz przez to powiedziec? Chcesz zebym odeszla? Wiem, nienawidzisz mnie i juz nigdy mi nie zaufasz.
– Twoje znikniecie nic mi nie da, bo ból i tak pozostanie… nie chce zebys odchodzila, postaram sie Ci zaufac ale wiesz, ze to nie bedzie latwe – spojrzalam na Ciebie pelna nadziei – Usmiechnij sie teraz ladnie dla mnie – dodales.
Spróbowalam to zrobic ale oboje wiedzielismy jak bardzo balam sie cos popsuc, uczynic jakis krok. Mój usmiech przypominal raczej pelen obawy grymas. Poczulam wtedy jak suniesz powolutku dlonia tak, ze Twój paluszek zahacza o cieniutki sznureczek moich stringów z lewego boku i wsuwa sie pod niego. Przesuwales nim po calej jego dlugosci, chciales mnie uspokoic. Siedziales wygodnie ja stalam pomiedzy Twoimi rozszerzonymi nózkami. Przymknelam oczy i znów poczulam ta magie, te dreszcze przechodzace po calym moim ciele, jakby roztanczone iskierki lataly po moim ciele rozpalajac mnie coraz mocniej. Tak dawno mnie nie dotykales, pragnelam Cie czuc kazdego dnia inaczej, jak wczesniej i mialam nadzieje, ze wlasnie mi to ponownie ofiarujesz.
– Zamknij oczka – uslyszalam nagle.
Zrobilam to poslusznie. Oddalam sie. Poczulam Twoje raczki na brzuszku i cieply oddech otaczajacy mój pepek. Przysunales mnie blizej, Twój nosek przesuwal sie przy linii podbrzusza kiedy opusciles nizej glówke i czulam jak lakniesz mój zapach. Moja skóra odbierala Cie doskonale. Czulam jakbym stracila kontrole na soba bo oprócz wszechobecnego podniecenia ogarnialo mnie równiez szczescie, czulam, ze wracasz.
Twoja d**ga dlon sunela po mojej prawej nózce od lydki, kolankiem, az do uda, najpierw po jego zewnetrznej stronie, az do wewnetrznej. Byles tak blisko mojej kobiecosci, nie wytrzymalam. Wstrzymalam najpierw oddech ale potem wydobyl sie ze mnie cichutki dzwiek rozkoszy i odchylilam glówke do tylu wyginajac lekko.
– Wiem, jak bardzo tesknilas, ja tez. Uwielbiam Cie taka.
Te slowa dodal mi odwagi, otworzylam na chwilke oczka i usmiechnelam sie ladnie, promiennie tak jak lubisz. Odwzajemniles usmiech a nasze oczy spotkaly sie na moment. Widzialam, ze wróciles, nie wiedzialam na jak dlugo, dlatego cieszyla mnie kazda mikrosekunda tej chwili. Trwalismy w tym zawieszeniu chwilke. I wtedy poczulam jak suniesz paluszkiem po mojej okrytej materialem muszelce. Zamknelam oczy i ponownie oddalam sie Tobie.
Sunales paluszkiem delikatnie, niespiesznie góra.. dól… drazniacy material nie pozwolil poczuc mi Twojej skóry na mojej juz wilgotnej z podniecenia jamce. Otwarlam lekko usteczka i zamruczalam. Serce walilo mi jak oszalale.
– Zdejmij majteczki – powiedziales.
– Moze Ty to zrobis

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

antep escort izmir escort tuzla escort