Uncategorized

Psycho-logicznie… kolejny krok

Cuckold

Psycho-logicznie… kolejny krok
Po ostatniej imprezie z tesciem i wujkiem Joanna nie mogla otrzasnac sie z wrazenia, jakie na niej wywarlo to spotkanie z nieoczekiwanym zakonczeniem. Czesto snila teraz w nocy o seksie z facetami, którzy maja olbrzymie kutasy. Oczywiscie podswiadomie bala sie, ze taki ogromny kutas porozrywa jej cipke, mimo to pragnela tego coraz bardziej. Takie sny zaczely ja wrecz przesladowac… snila to co noc, a rano budzila sie zmeczona, na udach zawsze miala slady zaschnietego sluzu, który podczas takich snów wydzielal sie z niej obficie. Musiala przerwac ten stan – chodzila do pracy niewyspana, zmeczona, rozdrazniona. Podjela postanowienie, ze musi cos z tym zrobic, bo inaczej zwariuje. Nawet jej studia na psychologii nie mialy na to recepty. Wreszcie podjela decyzje – porozmawia z mezem, moze on znajdzie na to jakis sposób. A ze byla praktyczna kobieta, niezwlocznie to zrobila. Pewnego wieczoru, siedzac z nim wspólnie i popijajac winko zagadnela:
– Macku, jestem ostatnio taka nieswoja, gnebia mnie okropne sny i nie moge sobie z tym sama poradzic… moze ty znajdziesz na to jakis sposób?
– Opowiedz mi o tym i jesli tylko bede w stanie, to na pewno ci pomoge.
Joanna opowiedziala mezowi o snach. Sluchal uwaznie nie przerywajac jej. Wpatrywal sie w nia. Kiedy skonczyla powiedzial:
– Musisz sie na cos takiego odwazyc w realu, zmierzyc sie z tym, a wtedy na pewno nie beda meczyly cie te koszmary.
– Tak, ale…
– Nie powinnas sie bac, przeciez wiesz, ze mam bardzo duzego, a mimo to jest ci ze mna dobrze, wiec skoro mój sie miesci, to i wiekszy takze…
– Ale w snach one sa ogromne! – powiedziala. – Rozerwa mnie takie kutasy, a co najmniej zrobia krzywde. Poza tym gdzie takie, ze tak powiem, KUTASISKA, znalezc?
Joanna specjalnie tak mówila, gdyz znala takie „kutasiska”, malo tego, miala je w ustach i dloniach. Nie chciala jednak niczego sugerowac mezowi, a tym bardziej przyznawac sie do niedawnej zabawy z tesciem i wujkiem.
– Joasiu – powiedzial Maciek – chyba znam takie ogromne penisy, ale jest problem… jakby to powiedziec, rodzinny…
– Boisz sie Macku, ze spodobaja mi sie takie i opuszcze cie dla nich? – spytala Joanna.
– Nie, to nie to… takiego wielkiego penisa, wiekszego od mojego ma mój ojciec a twój tesc, no i jego brat tez ma wielkiego, wiec to zakrawaloby na kazirodztwo!
– No chyba przesadziles… – oburzyla sie Joanna. – Oni nie sa moja rodzina tylko twoja, wiec to nie byloby kazirodztwo, ale… jak tak… ty, twój ojciec i wuj… i ty na to móglbys spokojnie patrzec, a potem spac wiedzac, ze to z nimi…
– Joasiu, nie tylko móglbym spokojnie spac – powaznie powiedzial Maciej – ale jeszcze chetnie bym na to patrzyl!
– No nie – sztucznie oburzyla sie Joanna – to dopiero zakrawa na zboczenie!
Tego wieczoru nie rozmawiali juz wiecej na ten temat, ale Joanna wiedziala, ze maz nie mialby nic przeciw jej zabawie z tesciem i wujem, ba, nawet sam by sie ochoczo dolaczyl do orgii, która by sie odbyla.
Minelo kilka dni. Któregos weekendowego wieczoru, kiedy siedzieli, sluchali muzyki i popijali winko Maciek powiedzial nagle:
– Wiesz, wspomnialem o twoich marzeniach i snach mojemu ojcu i o tym, ze zgadzam sie na to, a nawet to, ze wlasnie on ma takiego wielkiego kutasa, który bylby odpowiednim urzeczywistnienia twoich snów…
– Jak mogles – oburzyla sie Joanna.
– Nie zlosc sie – Maciek schwycil Joanne za reke i pocalowal ja w nia. – Mój ojciec przyjal to bardzo powaznie i przejal sie… chce tak jak ja twojego szczescia i gotów jest pomóc ci w tym…
– Jak to?
– No, moze zorganizowac imprezke u siebie w domu, a jak sie sytuacja rozwinie, to juz bedzie zalezalo tylko i wylacznie od ciebie, kochanie.
– Musze sie zastanowic – zakonczyla Joanna.
Nie wracali juz wiecej do tematu, ale Joanna wiedziala, ze dobrze rozegrala te batalie, i ze to bedzie wygladalo, jakby to jej osobisty maz sam wsadzil ja na kutasa jej tescia. Usmiechnela sie w duchu. Tak, nareszcie zrealizuja sie jej sny.
Tej nocy miala bardzo realistyczny sen pelen seksu z tesciem, z mezem, no i oczywiscie z wujkiem, którego kutas tak ja przerazal… ale we snie wszystko bylo jak piekna, kolorowa bajka… Obudzila sie podniecona jak nigdy wczesniej i przy wspólnej z mezem porannej kawie oznajmila:
– Zastanowilam sie nad twoja propozycja… zorganizuj wszystko, ale – Joanna zwiesila glos – nie obiecuje, ze sie odwaze i to zrobie… czas pokaze.

***
Po paru dniach Maciek powiedzial Joannie, ze w sobote pójda do tescia na imprezke i puscil do niej szelmowskie oczko.
Joanna w sobote od rana chodzila podniecona czekajaca ja zabawa. Szykowala sie na ten wieczór szczególnie starannie, nawet zakupila nowa seksowno-zmyslowa bielizne w sex-shopie, która wiecej odslaniala niz zaslaniala jej zgrabnego ciala. Chciala zrobic kolejne, piorunujace wrazenie na tesciu. Pojechali w umówiony wieczór. Drzwi otworzyl im usmiechniety tesc.
– Witajcie, wchodzcie – zaprosil.
Pomógl Joannie zdjac palto. Maciek w tym czasie juz byl w pokoju, skad Joanna slyszala, jak wital sie z wujem. Tesc nachylil sie do ucha Joanna i szeptem powiedzial:
– Nic sie nie martw, Maciek nic nie wie i nie dowie sie, wujek tez bedzie milczal jak grób na temat naszej ostatniej imprezy. No i jak zawsze szalowo wygladasz!
– Dziekuje ci Marku – odezwala sie po imieniu do tescia Joanna (wczesniej mówila do niego troche bezosobowo, ale przy ostatniej imprezie tesc namówil ja, zeby wreszcie mówila do niego po imieniu, do wujka zreszta tez).
Weszla do pokoju. Na kanapie siedzial juz Maciek obok wuja i szeptali cos do siebie. Na lawie prócz zapalonych swiec stala butelka jej ulubionego „Martela”, jakies zakaski, napoje, napoczeta butelka wódki… Tesc nalal Joannie solidna szklaneczke i podal usmiechajac sie. Polal takze do kieliszków. Tesc wzniósl toast „za spotkanie i do dna”. Wypili. Tesc skwapliwie polal kolejna porcje i nadal tempo picia. Wzniósl kieliszek i zaproponowal „teraz za moja piekna synowa”. Joanna upila tylko maly lyczek, co natychmiast zauwazyl tesc.
– A ty co, Joasiu, tak sie obijasz? – spytal. – Za siebie nie wypijesz do dna?
Joanna poslusznie spelnila sugestie tescia. Siedzieli tak wokól lawy. Atmosfera byla nijaka, powiedzialbym wrecz sztywna. Rozmowa sie nie kleila. Kazdy byl pograzony we wlasnych myslach, czyli myslal o tym, co ma nastapic… Nagle Maciek zaproponowal:
– A moze zagramy w karty?
– Ale w co? – spytal wujek.
– W cos prostego i szybkiego… Na przyklad w „gola wojne”.
Wszyscy zgodzili sie na to. Tesc podal dwie takie kart, potasowal i rozdal. Zasada byla prosta – ten kto przegra, zdejmuje jednego ciucha z siebie. Gra toczyla sie juz dobra chwile, a panowie siedzieli juz prawie nago, nie liczac slipek. Tymczasem Joannie karta „szla” – wygrywala za kazdym razem i nie musiala jak na razie zdejmowac z siebie niczego, wiec siedziala w tym, w czym przyszla. Kolejne rozdania znów wygrywala i po chwili panowie siedzieli calkiem nago. Joanna spogladala na nich usmiechajac sie sama do siebie. Trzech mezczyzn, nago, kazdy ze slusznych rozmiarów kutasem, pomijajac wuja, który mial nie kutasa, lecz ogromne kutasisko. Wszystkim panom penisy z lekka nabrzmialy. Joanna patrzac na nich powiedziala:
– No panowie, kto tu jest najlepszy? Gramy dalej?
Zapadla cisza, a Joanna ciagnela dalej:
– No obiecuje, ze jesli przegram jakas partie, to od razu rozbiore sie calkiem.
Panowie skwapliwie skineli glowami na znak aprobaty, liczac w duchu, ze uda im sie wygrac chociaz raz, bo do tej pory sromotnie przegrywali partie za partia. Nie musieli dlugo czekac. Kolejne rozdanie i Joanna przegrala. Cóz… slowo sie rzeklo i Joanna podniosla sie z fotela, stanela na srodku pokoju i spojrzala na siedzacych panów. Cala trójka panów wpatrywala sie z napieciem na twarzach w jej postac, czekajac na dalszy ciag wydarzen. Joanna nie spieszac sie zaczela rozpinac zamek w sukience kolyszac zmyslowo biodrami, powoli zsunela najpierw jeden rekaw sukienki, potem d**gi… sukienka powoli odslaniala jej koronkowy biustonosz, skrywajacy piekne, duze piersi. Sutki miala juz nabrzmiale od wczesniejszego spogladania na trzech nagich facetów, a wlasciwie na trzy okazale kutasy. Puscila swobodnie sukienke, która opadla z szelestem na podloge, ukazujac wpatrzonym facetom reszte jej zmyslowej, koronkowej bielizny. Uslyszala pomruk zadowolenia i spojrzala w ich strone. Wszystkie kutasy staly na bacznosc, jakby oddajac honory jej walorom kobiecego ciala. Joanna rozpiela zapiecie stanika, opuscila ramiaczka stanika, przytrzymujac jednoczesnie miseczki dlonmi. specjalnie przeciagala te chwile, by naglym ruchem rzucic biustonosz w kat pokoju. Spojrzala na panów – wpatrywali sie w nia szeroko rozwartymi oczami. Okrecila sie do nich plecami. Kciukami siegnela do majteczek, wsadzila je pod gumke, rozciagnela na boki i powoli zaczela zsuwac je w dól, schylajac sie jednoczesnie w przód. Tym sposobem pokazywala im ksztaltne posladki… a im nizej sie schylala, zeby zdjac je calkowicie, tym bardziej pokazywala im rowek miedzy posladkami, by w koncu zobaczyli takze wypiete w ich strone wargi jej szparki. Wyprostowala sie i odwrócila w ich strone. Panowie siedzieli jak zamurowani, wpatrzeni w nia z zachwytem. Joanna usmiechnela sie i powiedziala:
– To teraz gramy dalej, ale juz na rozkazy…
Joanna znowu wygrywala prawie kazde rozdanie… „znecala sie” nad przegrywajacymi, którzy musieli spelniac jej rozkazy – a to Maciek musial pomasowac kutasa tesciowi, a to wujek musial possac penisa Mackowi, a to tesc musial pobawic sie kutasami obu pozostalych panów. Joanna obserwowala to bacznie i czula pozadanie. Czula, jak kroku robi sie jej coraz gorecej, coraz bardziej wilgotno. Widziala teraz dokladnie trzy stojace „na bacznosc” kutasy. Macka byl najmniejszy z nich, tesc mial sredniego, a wujek olbrzyma. Chciala juz wziac kazdego po kolei do reki, do ust, ale nadal omijaly ja rozkazy. Zabawa toczyla sie nadal, juz coraz smielej i odwazniej… rozkazy byly coraz wymyslniejsze. Atmosfera rozluznila sie calkowicie. Joanna nie wiedziala, czy to wplyw zabaw, czy moze wypitego alkoholu – bylo jej z tym dobrze.
Wreszcie los usmiechnal sie do niej – przegrala, a wygrywajacym i mogacym wydac rozkaz byl jej Maciek. Spojrzal na nia pytajacym wzrokiem, a Joanna skinieniem glowa dala mu przyzwolenie. Maciek zazyczyl sobie, aby usiadla na jej sterczacym kutasie. Nie mogla odmówic, bo sama zaproponowala zabawe „w rozkazy”, poza tym juz chciala poczuc w swoim wnetrzu jakiegos kutasa. Wstala wiec i powolutku zblizyla sie do Macka, okrecila sie do niego plecami i powolutku zaczela „nadziewac” sie na jego kutasa. Tesc z wujkiem przygladali sie temu z uwaga. Joanna przyjela w siebie calego penisa Macka, uniosla sie lekko w góre i opadla z powrotem w dól, jakby chciala poprawic swoja pozycje na nim. I jeszcze raz, i jeszcze raz. Maciek westchnal gleboko. Joanna zawiercila tylkiem na jego kutasie i raptownie wstala. Kutas Macka z glosnym cmoknieciem opuscil jej wilgotna szparke. Joanna siadla z powrotem na fotelu i spojrzala w jego strone. Kutas Macka caly lsnil od wilgoci, jaka zagarnal z jej cipki.
– Joasiu, alez jestes mokra – skonstatowal tesc. – To cudny widok!
Grali dalej. I znowu Joanna przegrala, lecz tym razem to tesc byl wygrywajacym. A kiedy przyszlo do zadania rozkazu, jakos nie mógl go powiedziec.
– No nie wiem, co ci zadac za rozkaz – bakal. – Nie wiem, czy moge taki rozkaz zadac… no bo, wiesz… – dalej dukal – co na to Maciek…
– Tato, no nie wstydz sie – powiedzial. – Przeciez jak zabawa, to zabawa… Jestesmy dorosli i wiem, na co sie godzilismy zaczynajac gre.
Tesc spojrzal uwaznie na Macka i na Joanne.
– To ja chce tez tak samo jak zrobilas Mackowi…
Joanna podeszla do tescia. Stanela naprzeciwko niego i kleknela na kanapie twarza w strone tescia. Objela go rekoma za szyje i tylek nakierowala na tesciowego kutasa. Jej teraz rozszerzona szparka z latwoscia trafila na czubek kutasa, który dotknal jej lechtaczki. Joanna zadrzala i mocniej przylgnela cipka do glówki tesciowego kutasa. Delikatnie przesunela kroczem w przód i w tyl, oddajac na jego czubek troche swojej sliskiej wilgoci. Poczula, ze tesciowy kutas jest w dobrym miejscu… usiadla wiec calym ciezarem na niego. Tesc az jeknal w przyplywie naglej rozkoszy, jaka wywolalo zanurzenie sie jego kutasa w cipce synowej. Wargi cipki Joanny oparly sie na jego mosznie, która pod wplywem tego zdarzenia obkurczyla sie do granic mozliwosci uwidaczniajac wielkie jadra. Joanna podniosla sie wolno w góre i jeszcze wolniej opadala w dól… i szybko wstala. Kutas tescia opuscil cipke Joanny z odglosem, którego nie powstydzilby sie zaden korek od szampana. Wzdluz kutasa splywala struga sluzu, jaki zostawila na pamiatke jej cipka.
Joanna spojrzala w strone Macka. Na twarzy o blogim wyrazie blakal sie usmiech zadowolenia. Wpatrywal sie to w nia, to w lsniacego wilgocia kutasa swojego ojca i bezwiednie masowal powoli swojego kutasa odslaniajac co chwile zaczerwieniona i nabrzmiala jego glówke. Widziala, ze Mackowi podoba sie to i wiedziala, ze nie bedzie mial do niej pretensji, ze nie bedzie robil jej wyrzutów z tego powodu. Poczula, ze bedzie mogla pozwolic sobie na wiele wiecej, I to ze wszystkimi z osobna i ze wszystkimi naraz. Wrócila jednak na swoje miejsce i potasowala karty. Rozdala. I znowu przegrala, lecz tym razem to wujek byl wygranym. Niesmialo zazyczyl sobie tego samego co i poprzednicy.
Joanna podeszla do niego. Kleknela okrakiem nad jego sterczacym ogromnym kutasem. Nakierowala go reka na rozwarta szparke. Powoli opadala w dól. Wielki leb wujowego kutasa dotknal jej warg. Zaparl sie o nie. Mimo ze Joanna byla podniecona i ogromnie wilgotna, kutas wuja nijak nie chcial wejsc w glab jej cipki. Joanna powoli caly ciezar opuscila w dól. Kutas wuja powoli zaczal wsuwac sie w jej szparke. Joanna starala sie rozluznic jak najbardziej swoje krocze. Kutas jednak nie mógl pokonac oporu jej szparki. Joanna cierpliwie opuszczala ciezar ciala w dól. Kutas pokonujac powoli opór rozciagal jej cipke do granic mozliwosci, az po dluzszej chwili zaczal zaglebiac sie dalej i dalej. Joanna zacisnela zeby, zeby nie krzyczec z dziwnego bólu jaki przeszywal jej krocze. Czula sie tak, jakby na nowo tracila dziewictwo. Kutas wuja wsuwal sie w jej cipke coraz dalej. Joanna czula jakby cos rozrywalo ja od srodka, tak chuj wuja scisle wypelnial jej pochwe. A to dopiero jego wielki leb wszedl w nia. Joanna uniosla sie lekko w góre dajac jej cipce chwilke wytchnienia. Po chwili spróbowala ponownie. Tym razem poszlo lepiej. Kutas wuja powoli zaglebial sie w jej wnetrze az wjechal na polowe swojej dlugosci. Joanna czula, ze swoim koncem dotyka dna jej pochwy. Chciala jednak, tak jak mezowi i tesciowi, sprawic wujowi przyjemnosc bycia w jej szparce. Uniosla sie lekko w góre i opadla po chwili w dól, i jeszcze raz, i jeszcze raz powtórzyla te czynnosc, az poczula, ze jej krocze prawie opiera sie o jadra wuja. Czula teraz, ze jego koniec siega gleboko, wydawalo sie jej, iz czubek wujowego chuja czuje przyspieszone bicie jej serca, a jej samej wydawalo sie, ze zoladek ma w gardle. Odetchnela gleboko raz i d**gi. Starala sie rozluznic jak najbardziej. Powtórzyla manewr z unoszeniem i opadaniem jeszcze dwukrotnie… jej cipka przyzwyczajala sie do maksymalnego wypelnienia jej. Nawet jej sie to zaczynalo podobac, wiec jeszcze raz uniosla sie i opadla… i jeszcze raz.
Joanna tak byla pochlonieta przyjmowaniem w swoje wnetrze kutasa wuja, ze nie zwracala uwagi na to, co robia pozostali mezczyzni. A oni z zapartym tchem obserwowali zmagania Joanny i jej cipki z ogromem kutasa. Bezwiednie trzymali sie za swoje palki i równie bezwiednie wolno je masowali. Nachylili sie, aby móc dokladniej widziec, jak tamten kutas pokonuje opór szparki Joanny, jak powoli wtlacza sie w glab pochwy.
Joanna uniosla sie w góre i jej rozszerzona do granic mozliwosci cipke opuscil kutas wuja. Z wnetrza jej szparki pociekl malutki strumyk sluzu, kapnal na czubek kutasa i leniwie zaczal splywac w dól. Wielki leb wujowego kutasa drgal jeszcze z przyjemnosci, jaka niewatpliwie dalo mu obcowanie z kobieca cipka. Dotychczas musiala mu wystarczac tylko reka, a tu taka boska przyjemnosc. Oczy wuja byly zamglone z doznanej rozkoszy.
Trzech mezczyzn i jedna kobieta pokonali swój wstyd i niesmialosc – poszli na calosc. Grali dalej, a rozkazy zaczely byc coraz bardziej zberezne. Joanna na przyklad zazadala w swoim rozkazie, aby tesc i Maciek ssali na zmiane kutasa wuja, i to tak dlugo, az utocza z niego sperme. Przylozyli sie do tego sumiennie – ssali kutasa i draznili jadra, a po niedlugiej chwili kutas wuja trysnal im po twarzach spora porcja spermy, która teraz sciekala im po policzkach. Chcieli ja wytrzec, ale Joanna nie pozwolila im na to, kazac im czekac, az wyschnie na nich. Maciek z kolei zazyczyl sobie spenetrowanie cipki Joanny przy jej jednoczesnym ssaniu pozostalych kutasów. Joanna chetnie wypiela zgrabny tylek, nadstawiajac swoja rozgrzana juz patrzeniem i trzykrotnym nadzianiem sie na sterczace kutasy cipke. Maciek ostro wjechal swoim kutasem w jej pelna lepkiego sluzu szparke, a Joanna skinieniem palca przywolala pozostalych panów do siebie. Najpierw wziela kutasy w rece, pomasowala je chwilke, napawajac wzrok widokiem odslanianych i chowanych, nabrzmialych czubków kutasa wuja i tescia, na których po tych zabiegach pojawily sie wielkie krople podniecenia. Dotknela koniuszkiem jezyka kazda z nich, by zaraz potem raptownie wziac je do ust. Joanna mocno zassala kutasa tescia… podobal sie jej jego smak. Zaraz potem przyszla kolej na kutasa wuja – Joanna miala male problemy, zeby zmiescic go w swoich ustach, a kiedy to jej sie udalo, miala je calkowicie wypelnione, a kiedy wziela go glebiej, to nie za bardzo mogla swobodnie oddychac.
Maciek tymczasem pracowicie obrabial jej szparke. Posuwal rytmicznie jej cipke, trzymajac ja za biodra. Slychac bylo klaskanie jego jader o jej nabrzmiala lechtaczke. Nagle Maciek przestal ja posuwac i Joanna poczula rytmiczne drgania jego kutasa i przyjemne cieplo rozlalo sie w niej, by po chwili jego kutas z cmoknieciem opuscil jej cipke. Zamienil sie miejscami ze swoim ojcem i podstawil mocno ospermionego kutasa Joannie pod usta. Joanna wiedziala, czego chce. Przestala ssac kutaska wuja i zaczela to robic Mackowi. Tymczasem poczula, jak w jej cipke wsuwa sie powoli i niezdecydowanie, pomyslala nawet, ze wrecz niesmialo, kutas tescia, by po chwili zaczac gwaltownie ujezdzac jej cipke. Joanna ssala na przemian to kutasa Macka, to kutasa wuja. Tesc pracowicie wpychal swojego duzego i twardego nad wyraz kutasa w jej sliska od Mackowej spermy szparke. Jeszcze kilka ruchów i poczula, jak goracy strumien tryska w jej wnetrze. To tesc oddawal swojej synowej swoja porcje goracego nasienia. Jeszcze dluzsza chwile „ubijal” ja w niej, az Joanna poczula, jak nadmiar spermy, wypelniajacej jej pochwe, zaczyna wyplywac z jej cipki i sila ciazenia splywa po udach w dól.
Teraz to tesc zamienil sie miejscem z wujem, podstawiajac swojego kutasa Joannie do oblizania, co Joanna skwapliwie zaczela czynic. „Ma smaczna sperme, ten mój tesc” pomyslala Joanna i juz nie miala czasu zastanawiac sie dalej nad jej smakiem, bo wuj przytknal wielki leb swojego kutasa do jej szparki. Przejechal nim wzdluz jej szparki pare razy, zbierajac nadmiar wyplywajacej z niej spermy poprzedników na swój czubek. Przytknal go w jej teraz mocno rozwarta cipke Joanny. Schwycil ja mocno za biodra i jednym zdecydowanym pchnieciem wsadzil jej go az po jadra. Tym razem Joannie nie zabraklo tchu. Rozmasowana poprzednimi kutasami jej cipka swobodniej przyjela w swoje wnetrze tego olbrzyma. Nadal czula, ze wypelnia ja calkowicie, a tym bardziej, ze kutas wuja wypchnal na zewnatrz cala dotychczasowa sperme, która uraczyli ja i Maciek, i tesc, tak ze obfitymi strumykami splywala teraz po jej udach. Wuj delikatnie wbijal kutasa w jej cipke, sam przeciez czul, ze ledwie miesci sie w niej, a przeciez nie chcial zrobic krzywdy ulubionej przez niego Joannie. Cipka Joanny tymczasem przywykla do rozmiaru tego kutasa. Odczuwala ogromna przyjemnosc z tego totalnego wypelnienia, a kiedy po kilkunastu ruchach poczula rytmiczne drganie bedacego w niej kutasa, wiedziala, ze i wuj nie wytrzymal i spuscil sie w jej szparke. Uderzenie tryskajacej w jej pochwe spermy bylo mocne i obfite, bo struga splywajacej po udach spermy zwiekszyla sie znacznie. Czula, jak raz za razem wuj tryska w nia. „Alez on tego ma” pomyslala, tym bardziej, ze niedawno spuscil sie na twarze tescia i Macka. Wyjal go. Glosny cmok oznajmil obecnym, ze na razie wuj zakonczyl „robote”.
Joanna jeszcze dluzsza chwile stala oparta o porecz fotel, na którym wspierala wczesniej rece. Nogi drzaly jej z niesamowita sila, tak ze bala sie zrobic kroku, aby nie upasc. Ale jednak byla zadowolona – spelnilo sie jej marzenie i sny: miala w sobie trzy kutasy o narastajacej wielkosci i kazdy z nich oddal jej w darze swoja porcje. Wiedziala, ze sny o ogromnym kutasie w jej piczce nie beda sie juz powtarzaly. Wiedziala tez, ze nawet taki wielki kutas, jak wuja, moze sie zmiescic w jej wnetrzu, i ze moze dac tyle przyjemnosci.

***
Nie grali juz wiecej tego wieczoru w karty – nie bylo zreszta takiej potrzeby, bo pierwsze „lody” byly przelamane, tym bardziej, ze w obecnosci jej meza i za jego przyzwoleniem jego najblizsza czesc rodziny zanurzyla swoje kutasy w jej cipce.
Zabawa trwala jeszcze do pózna w nocy, a Joanna juz bez zenady wskakiwala co rusz na któregos z ciagle sterczacego kutasa lub rozlozywszy szeroko nogi ukazywala i zachecala do kolejnej penetracji, co panowie z ochota czynili jeszcze kilkakrotnie.
Kiedy rano, juz bez sennych marzen przespanej nocy, Joanna chciala wstac z lózka, nie byla w stanie tego dokonac – tak ja wszystko bolalo, lecz byl to przyjemny i rozkoszny ból polaczony z rozkosza, która nadal jeszcze w niej buzowala. Jej maz nadal jeszcze spal. Joanna delikatnie odchylila koldre, spogladajac na swobodnie spoczywajacego na udzie kutasa. Jak zawsze spali nago, wiec bez przeszkód mogla obserwowac „swojego” kutasa. Pomyslala o wczorajszym wieczorze i o tym, jak bylo jej dobrze. Poczula nagly przyplyw ochoty na seks. Nachylila sie nad „spiacym” kutasem Macka i delikatnie wziela go w usta… delikatnie ssala, az poczula, ze mimo snu Macka jego kutas zaczyna budzic sie do zycia. Takoz i po niedlugiej chwili jego palka sterczala juz w calej okazalosci. Joanna niewiele sie namyslajac usiadla na niego. Czula jak przyjemnie wsuwa sie w jej wnetrze, jak je wypelnia. Zaczela go ujezdzac, masujac i drazniac swoje piersi i sutki, które po chwili ujedrnily sie i zawadiacko sterczaly, wskazujac na to, iz jest podniecona. Zreszta jej podniecenie nie minelo od wczorajszych zabaw u tescia. Spojrzala w dól na meza – Maciek spogladal na nia spod pólprzymknietych powiek, na ustach mial blogi usmieszek.
– Jeszcze ci malo po wczorajszym? – zapytal. – Nie wiedzialem, ze tak cie to rozochoci.
– Wiesz – odparla Joanna – sama nie wiedzialam, ze tak mi sie to spodoba… i ze chcialabym jeszcze…
– Masz to zalatwione – powiedzial Maciek. – Ale czy nie moglibysmy, skoro ci sie podobalo, spróbowac tez i innego ukladu?
– Co masz na mysli?
– No zamiast panów wiekszosc kobiet…
– Ty zboczuchu – fuknela na niby Joanna – takie to mysli chodza ci po glowie.
– No co, ty mialas samych facetów, wiec czemu ja nie móglbym miec przewagi kobiet? – skwitowal Maciek.
– Zastanowie sie, a teraz chce sie jeszcze kochac…

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

antep escort izmir escort tuzla escort