Uncategorized

Nikt w domu nie wie, ze kocham sie z tata! cz.3

Nikt w domu nie wie, ze kocham sie z tata! cz.3
– Ejjjjj!!!! – wrzasnela przestraszona na tyle, ze az podskoczyla na lózku – Pukac nie potrafisz??? – warknela przykrywajac sie dokladnie koldra.
– Sory, myslalem, ze juz nie spisz…..
– Bo nie spie……ale to nie znaczy, ze mozesz tak tu sobie wpadac…..
– A co, na golasa lezysz? – zainteresowal sie.
– Nie interesuj sie mlody…… – odrzekla Gosia czujac przyspieszone bicie serca i wypieki na twarzy.
– Aha……czyli tak…… – odparl a na jego twarzy pojawil sie zawadiacki usmieszek.
– Czego tu chcesz?
– Sprawe mam…..
– Ahaa…..czyli kase chcesz…. – odrzekla Gosia doskonale znajac temat.
– Nie masz ze dwóch dych pozyczyc?
– Mam…..ale dam ci pózniej…..
– A nie mozesz teraz…..?
– Nie nie moge….
– Dlaczego? Ja potrzebuje teraz….bo chce wyjsc…. – po tych slowach od razu zrobilo jej sie lekko na duszy. Nieobecnosc brata w domu dawala mozliwosc poglebienia relacji z tata. A dwie dychy to niezbyt wygórowana cena.
– Idz na dól, ja zaraz zejde i ci dam….
– Hah…..wiedzialem, ze lezysz na golasa….. – odrzekl a w glowie juz zobaczyl siostre nago.
– Ojej tylko sie nie spusc w gacie zaraz…..
– Bez przesady, spuscilbym sie dopiero jakbys zabrala ta koldre…..
– Hahah…..chcialbys co nie?
– No ba….
– Powaznie? Chcialbys zobaczyc nago wlasna siostre?
– Udawalbym, ze nia nie jestes….. – Gosia byla o krok od zrzucenia koldry w celu zaszokowania mlodego braciszka ale powstrzymala sie bo to bylaby juz przesada. Nie dosc, ze przeciez tata widzial ja nago to jeszcze teraz i on mialby? Nic z tego!
– Ej, ej…..uwazaj sobie…. – rzucila gdy pokusa odsloniecia nagiego ciala przed bratem jej przeszla – idz mi lepiej wstaw wode na kawe…..ja zaraz zejde….
– To moze chociaz kawalek mi pokazesz? – rzucil nagle a Gosia az otworzyla szerzej oczy zaskoczona jego otwartoscia.
– Ja sie chyba przeslyszalam, ze co prosze? Mam ci pokazac kawalek? Kawalek czego? Nogi, reki?
– Myslalem raczej o czyms okraglym co sie lapie w reke…..
– Wiesz co…… – Gosia czula, ze brakuje jej slów – lepiej juz idz…..bo zaraz nawet tych dwóch dych nie dostaniesz…..
– Nie no dobra….zartowalem tylko…..
– Ahaa……jasne….. – burknela – gola siostre ci sie zachcialo zobaczyc…..moze powinnam mamie wieczorem powiedziec jakie to masz pomysly, co?
– Nie no zwariowalas…..przeciez to byl tylko zart…..po prostu troche sie podjaralem….
– Nawet jesli jestem nago, to i tak nie powinienes napalac sie na wlasna siostre ej…. – odrzekla wiedzac, ze jest w tym momencie stu procentowa hipokrytka biorac pod uwage to jak sama jarala sie ojcem i jego nagimi partiami ciala. Zwlaszcza ta jedna wiszaca miedzy jego nogami. I nagle w jej glowie pojawila sie mysl, czy moze Damian ma tam cos podobnego do taty? Istnialo duze prawdopodobienstwo, ze odziedziczyl po nim ptaka a to znaczylo, ze mialby sie czym pochwalic. Teraz i ona miala ochote go zobaczyc tak jak on ja.
– Co ci poradze…..taki wiek….. – staral sie usprawiedliwic. Gosia doskonale go rozumiala, niby byla starsza ale wciaz byla w tej samej fazie w która on dopiero wkraczal.
– Juz nie zwalaj na wiek, ty maly zboczku…. – odrzekla chwytajac w reke koldre dokladnie na wysokosci swoich piersi.
– Nooo i jeszcze sie teraz za cycki lap….
– Nie lapie sie za cycki, tylko trzymam koldre, zeby mi nie spadla…..
– Bo móglbym je zobaczyc?
– Noooo……
– A co w tym takiego strasznego?
– Dla ciebie moze nic……ale ja nie wiem czy bym chciala, zeby mój wlasny brat ogladal moje cycki! Albo nie daj boze cos jeszcze……
– Ty to powiedzialas…. – zauwazyl.
– Dobra ej……spadaj juz……chce sie ubrac…..
– Chetnie bym zostal…..
– Ale juz!!!! – krzyknela az prawie puscila koldre która trzymala na piersiach. Widzac, ze nie zartuje, Damian niemalze wybiegl z jej pokoju.
Co za bezczelny gówniarz – pomyslala sobie Gosia gdy juz go nie bylo. Bala sie wstac
z lózka, bo myslala, ze moze zaraz wróci i zobaczy ja tak czy siak jak bedzie szla w strone szafy po ubrania. W koncu jednak odwazyla sie i wstala. Nie owinela sie jednak koldra jak powinna tylko tak jak ja pan Bóg stworzyl przeszla pól pokoju do szafy w poszukiwaniu ubrania. Jakby podswiadomie chciala by braciszek wszedl i zobaczyl to na czym mu tak zalezalo. Ciekawe jak dalej potoczyly by sie ich relacje? Gdyby Damian rzeczywiscie zobaczyl ja nago, moglaby zazadac od niego tego samego. Kazac mu by w zamian pokazal jej swojego ptaka? Ciekawe czy odziedziczyl go po swoim ojcu? Jesli tak, to mial przed soba swietlana przyszlosc w relacjach z kobietami. Ziarno ciekawosci zasialo sie samo w jej umysle. Zaczela sie zastanawiac czy mlodszy braciszek dorównuje tacie?
Gdyby chciala, moglaby sie szybko o tym przekonac, wystarczyloby zawolac go do
swojego pokoju i sie rozebrac. A z tym Gosia nie miala problemu. Nie wstydzila sie swojego ciala poniewaz bylo ono bardzo ponetne, byc moze z wyjatkiem piersi, ale nie to bylo najwazniejsze. Nie bylo faceta który mimo jej malego biustu by sie za nia nie obejrzal. Takze w domu jak sie okazuje. Szukajac odpowiednich ubran Gosia myslala o powrocie taty do domu. Wiedziala juz, ze braciszka uda jej sie wysiedlic i pozostanie tylko Anita, która moze sama sie gdzies ulotni. A jesli tak to dobrze by bylo wygladac jakos ladnie, jesli nie z wierzchu to chociaz pod ubraniem? Oczywiscie! – pomyslala sobie. Siegnela po bardzo seksowny komplecik czarnej bielizny z przeswitujacego materialu który tata uwielbial na niej ogladac i wlozyla go z szerokim usmiechem na twarzy wiedzac, ze sprawi mu tym wielka przyjemnosc. Przegladajac sie w lustrze sama miala ochote sie przeleciec. Na dodatek ciekawa byla co by powiedzial Damian gdyby ja teraz zobaczyl? Nie byla przeciez calkiem naga. Moglaby poprosic braciszka o opinie? Pewnie galy wyszlyby mu na wierzch a kutas wystrzelil ze spodni dzieki czemu i ona mialaby na co popatrzec. Jej sutki i kreseczka miedzy sromkami byly bardzo wyraznie widoczne co spowodowaloby zawrót glowy u kazdego kto by ja teraz zobaczyl. Nawet u rodzonego brata. A moze zwlaszcza u niego.
Nie wazne – pomyslala sobie po raz ostatni przygladajac sie sobie w lustrze. Juz
widziala jak tacie staje kutas na jej widok gdy tylko sie przed nim rozbierze jak wróci do domu. Dobrze by bylo jakby byli sami, zeby mogli sie kochac w spokoju i bez nerwów, ze ktos móglby ich nakryc. Gosia postanowila, ze zrobi co sie da by wygonic braciszka i siostre, chociaz te d**ga moze byc ciezko. Damian dostanie swoja kase i poleci pewnie gdzies na miasto z kumplami, ale Anita raczej rzadko wychodzila z ot tak sobie z domu. Po za tym, nie moze jej po prostu powiedziec, zeby sobie poszla bez jakiegokolwiek powodu? A nie przyzna sie przeciez siostrze, ze chce sobie w spokoju pobzykac sie z tatusiem. Najwazniejsze jednak bylo pozbycie sie wscibskiego braciszka który jak przed chwila móglby wpasc bez zapowiedzi do jej pokoju gdyby zabawiala sie nie daj boze z tata. Ubrala sie wiec w ciuszki w których chodzila na co dzien zakrywajac swoja seksowna, przygotowana specjalnie dla ojca bielizne i zeszla na dól. Tam dala Damianowi obiecane dwie dychy.
– Tylko nie przepusc wszystkiego od razu….. – dodala wreczajac mu banknot. – Wychodzisz gdzies?
– Ide z kumplami troche na automatach popykac…..a co?
– Nic, tak tylko pytam…..
– Wolalabys, zebym zostal z toba?
– I niby co bys ze mna robil?
– Cos bysmy wymyslili…. – odrzekl lekko sie usmiechajac.
– Jaaaasne….mozesz sobie pomarzyc…..
– Tak zrobie….. – odparl mierzac siostre wzrokiem od dolu do góry.
– I co sie napalasz….. – skarcila go. – Juz nie leze na golasa pod koldra…..
– Ale i tak wygladasz zajebiscie….. – rzucil a Gosia poczula, ze sie czerwieni. Jeszcze tego jej brakowalo, zeby oprócz ojca komplementy prawil jej braciszek. – Szkoda, ze nie wpadlem jak akurat wstawalas albo cos….
– Ej…..uwazaj sobie…. – pogrozila mu palcem – kolezaneczkom swoim mozesz takie teksty puszczac a nie mi….
– Eee……one jeszcze w ogóle nie kumate sa…..
– Za to ty to chyba kumasz za duzo jak na swój wiek….
– To chyba dobrze, co nie?
– No nie wiem wlasnie…… – odrzekla samej nie mogac sie powstrzymac by zerknac na jego spodenki – napalasz sie na wlasna siostre, zadajesz mi jakies dziwne pytania. I odnosze nawet wrazenie, ze masz na mnie ochote…..
– Heheh……a nawet jesli to co w tym zlego?
– Yyyyy……to, ze jestesmy rodzenstwem na przyklad?
– No i wlasnie dlatego chyba powinnismy sobie pomagac, co nie?
– Aha, to niby, ze co…..powinnam ci pomóc rozladowac napiecie seksualne? Zwalic ci konia, czy co….hmm?
– Byloby ekstra…..
– Ty chyba zyjesz na jakims innym swiecie….. – odrzekla pukajac go palcem w srodek czola. Chociaz wszystko to co powiedziala w tej samej chwili sobie wyobrazala. Zwalenie braciszkowi konia czy zrobienie loda nie byloby dla niej czyms niezwyklym. Co jednak nie znaczylo, ze od razu rzuci mu sie do kolan. – Slyszales kiedys, zeby siostra edukowala seksualnie swojego brata?
– Nie……ale zawsze musi byc ten pierwszy raz……a ja chetnie oddalbym sie w twoje rece.
– Zapomnij ej……idz moze do Anity……chociaz watpie, zeby i ona ci pomogla…..
– Heh…..w sumie jest tylko dwa lata starsza ode mnie…..pewnie tez ma w glowie teraz podobne rzeczy co ja…..wiek dojrzewania i te sprawy….a tobie juz to przeszlo?
– Co takiego?
– No wiesz……burza hormonów, myslenie tylko o seksie….facetach….
– A guzik cie to obchodzi ej…… – prychnela Gosia oniesmielona troche bezposrednioscia brata.
– Pewnie nawet gdybys chciala to nie przyznalabys sie co…..
– Gdybym co chciala?
– Na przyklad zajrzec mi w spodenki…..
– Gdybym chciala to zrobic, to zrobilabym to juz wtedy w moim pokoju…..
– No to dlaczego tego nie zrobilas?
– Bo nie interesuje mnie co tam masz? – sklamala.
– Akurat…..mówie ci, ze nie pozalowala bys…..naprawde by ci sie spodobal…..
– Ten twój maluszek? Hahahaha…..nie rozsmieszaj mnie…..
– No smiej sie, smiej…..zmienilabys zdanie gdybys go zobaczyla…..
– No to dalej…..na co czekasz…..wywalaj go….. – wyzwala go. Wiedziala jednak, ze mlody spenia.
– No jasne…..na srodku salonu, zeby kazdy zaraz zobaczyl….
– Jestesmy tu sami…..w domu jest tylko Anita…..
– No wlasnie…..gdyby jej nie bylo juz bys na niego patrzyla…..
– Yhy…..jasne….. – po chwili dodala – dobra ej……koniec tej gadki…..i lepiej, zebys sie nia nikomu nie chwalil…..
– To bedzie nasza slodka tajemnica…..
– Na razie nie ma co nia byc….. – stwierdzila Gosia. Ulamek sekundy pózniej poczula jak reka Damiana szybkim ruchem wsuwa sie miedzy jej nogi i sunie wzdluz jej cipki. Przez krótka chwile nie mogla uwierzyc w to, ze sie na to odwazyl i tylko stala gdy ten ja piescil. Dopiero po chwili odepchnela go od siebie.
– No to teraz juz ja mamy – odrzekl triumfalnie.
– Ty maly zboku…..nie wierze, ze to zrobiles…..jestem twoja siostra do cholery…..!!!
– Ale miedzy nózkami masz to co kazda inna dziewczyna….
– Masz piec sekund, zeby sie stad zmyc……albo ci zabiore kase i nic nie bedziesz mial…..
– Spoko juz lece….. – odrzekl niesamowicie cieszac jape.
– I co sie tak cieszysz…..d**gi raz juz mnie tak nie zaskoczysz…..
– Moze nie bede musial…..
– Marzenia…..idz lepiej szybko zwalic sobie konia…..
– A, zebys wiedziala, ze pójde…..i bede myslal tylko o tej chwili…..
– Nie badz taki madry……chyba, ze chcesz, zebym pochwalila sie mamie….
– I co jej powiesz? Ze zlapalem cie za cipe?
– Nie, powiem jej, ze m*****owales starsza siostre i, zeby zabrala cie do lekarza…. – a zerkajac w dól miedzy jego nogi dodala – a tak w ogóle, to zaraz cos ci ze spodenek wyskoczy….
– Widzisz jak na mnie dzialasz….
– A nie powinnam….. – „wystarczy, ze dzialam tak na ojca” – dodala w myslach. Wystarczyl jej w domu jeden amator jej cipki. Dwóch byloby juz lekka przesada.
– Moze i nie…..ale sprawiasz, ze mi rosnie….. – Gosia czula, ze jej serce bije coraz szybciej, jakby zaraz mialo stac sie cos nieoczekiwanego. Jak na przyklad kutas braciszka wyskakujacy z jego spodenek.
– Widze wlasnie……i wcale mi sie to nie podoba…..
– A mi wrecz przeciwnie……i mysle, ze tobie tez…..tylko nie chcesz mi tego powiedziec…..
– Niby jak ma mi sie podobac wzwód u mojego mlodszego brata?
– No to dlaczego ciagle sie na niego gapisz? – zapytal a Gosia nie potrafila znalezc wymijajacej odpowiedzi.
– Bo to silniejsze ode mnie….. – odrzekla w koncu. – Idz juz…..spadaj stad!
– Bo co?
– Bo zaraz nie wytrzymam….. – odrzekla a emocje zaczely brac góre. Widziala oczami wyobrazni jak lapie Damiana za kutasa przez spodnie. Chocby po to, zeby dal jej w koncu spokój.
– I co zrobisz? Zlapiesz mnie za niego….. – prowokowal ja – no to dalej…..zrób to…..ja w przeciwienstwie do ciebie nie powiem o tym nikomu…..
– Podpuszczasz mnie teraz?
– No pewnie…..zlapalem cie za cipe…..nie chcesz mi sie odgryzc?
– Tylko na to czekasz co nie……zapomnij….. – odrzekla w koncu przezwyciezajac chec wziecia w reke jego paly wystajacej spod spodenek.
– Cienka jestes….
– Bo cie nie zlapalam za kutasa? Jeszcze mnie nie pojebalo na tyle, zeby mlodszego braciszka za pisiora lapac….
– Twoja strata……ale jak bedziesz kiedys chciala, to wystarczy, ze poprosisz…..
– Niedoczekanie twoje…..jak juz to ty pierwszy mnie poprosisz…..tobie bardziej marzy sie zobczyc moje cycki niz mi twojego malego…..
– Ale chcialabys go zobaczyc?
– Z czystej ciekawosci, czy rzeczywiscie jest taki duzy jak go zachwalasz…..
– A jesli jest?
– No to nic…..przyznam ci racje….
– I to wszystko?
– A co bys jeszcze chcial? Zebym cie obsluzyla?
– Nie chcialabys poznac jego mozliwosci?
– Nie koniecznie – sklamala – jakos nie kreca mnie przygody seksualne z mlodszym braciszkiem….. – „Co innego z tata” – dodala w myslach.
– A mnie wrecz przeciwnie – przyznal Damian. – Strasznie mnie krecisz ty i to twoje cialko.
– Wez juz przestan….. – Gosia czula, ze zaczyna sie czerwienic. Gdzie ten gówniarz sie takiej gadki nauczyl? – zastanawiala sie intensywnie. – Idz juz lepiej do tych swoich kolezków….
– Zaraz ide sie nie martw….
– No wlasnie sie martwie bo gadasz jakies pierdoly…..
– To nie sa zadne pierdoly….. – oburzyl sie Damian. – Naprawde mnie krecisz…..
– No to fajnie…..gratulacje…..mozesz sie napalac do woli, tylko rób to tak, zebym tego nie widziala…..i nie zaczynaj wiecej gadek o pokazywaniu cycków ani takich innych…..
– Dlaczego? Bo boisz sie, ze w koncu sie zgodzisz?
– Nie, boje sie, ze w koncu uslyszy to mama albo ojciec i dopiero bedzie chryja….
– Nie martw sie nigdy bym o tym nie wspomnial w ich obecnosci…..
– Jak ich nie ma to tez masz o tym nie wspominac…..
– Ale ja naprawde chcialbym zobaczyc twoje piersi…. – odrzekl ze smutkiem i niemoca w glosie. – Nie masz pojecia jak bardzo o tym marze…..zrobilbym wszystko, zebys mi je pokazala……
– Ale ja jestem twoja siostra ty maly swirze……masz czternascie lat a juz ci w glowie takie rzeczy?
– Nic ci nie poradze, ze dorastam szybciej od reszty…..wszyscy moi kumple jeszcze sie nie interesuja dziewczynami…..tylko ja…..
– To zainteresuj sie jakas inna ej…..
– Ale to ty mi sie najbardziej podobasz….. – Gosia nie mogla uwierzyc wlasnym uszom. Normalnie jakby slyszala ojca. I choc z latwoscia by sie przed nim rozebrala i nie tylko, to nie chciala tego robic. Jeden romans z czlonkiem rodziny w zupelnosci jej wystarczal. Chociaz taka przygoda z braciszkiem tez moglaby byc szalenie podniecajaca. Juz teraz Gosia widziala w wyobrazni jak spelnia zyczenie braciszka i pokazuje mu swoje piersi a ten cieszy sie jak mala dzidzia. Ale jesli pokaze mu je raz, to przeciez bedzie ja namawial do robienia tego czesciej, tlumaczac, ze przeciez i tak mu juz je pokazala. A potem….kto wie…..jak znudzi sie pokazywanie, to zacznie sie dotykanie…..a potem inne zabawy. Potem moze powie, ze skoro pokazala mu piersi to moze i pokaze mu cipke? Na koniec pewnie nim by sie obejrzala wychodzilaby z lózka z ojcem i szla do lózka z bratem. A to nie wchodzilo w gre.
– Nie obchodzi mnie to……dobrze wiem, ze jak pokazalabym ci cycki to bys oszalal i na pewno na tym by sie nie skonczylo…..najpierw bys chcial zobaczyc, potem dotknac, potem possac…..
– No i co? Boisz sie, ze by ci sie spodobalo?
– Tak…..boje sie, boje sie pomyslec, ze mlodszy braciszek przysysa mi sie do cycków nie robiac sobie nic z faktu, ze jestesmy rodzenstwem…..
– No wlasnie dlatego powinnismy sobie pomagac ej….. – powtórzyl sie.
– A w czym niby mialoby ci pomóc zobaczenie moich cycków?
– No jak to w czym? W kontaktach z dziewczynami…..zebym sie nie spuscil na sam ich widok na przyklad….
– Heheh……dobre….jak chcesz sobie cycki poogladac to masz pelno w necie….
– To nie to samo ej…. – tlumaczyl jej braciszek a ona co chwile zerkajac na jego wybrzuszenie w spodenkach miala wrazenie, ze z kazda chwila robi sie coraz wieksze. Pewnie gdyby pokazala mu jaka ma wlasnie na sobie bielizne kutas przebilby mu material i wyskoczyl na wierzch. Swoja droga naprawde musial byc sporych rozmiarów i Damian wcale sie juz nie kryl ze wzwodem. Gosia zaczela miec nieprzyzwoite mysli które same pojawialy sie w jej glowie. Widziala siebie sama jak rozpina braciszkowi guzik i rozporek i wyciaga jego weza na wierzch chcac obejrzec go w pelnej krasie. – Zobaczenie piersi na zywo to zupelnie inna bajka….. – przerwal jej rozmyslania.
– Ale od pokazywania piersi nie jest siostra…. – tlumaczyla mu, chociaz z checia by mu je pokazala. Chocby po to by zobaczyc jego opadajaca szczeke i sterczacego na maksa pitola. Oby tylko nie zapragnela zobaczyc go tak jak to bylo z ojcem bo wtedy sprawa bedzie przesadzona i Damian bedzie mógl sie pochwalic tym, ze widzial piersi swojej starszej siostry. A potem? Potem moze dojsc do tego, ze mlodszy braciszek zacznie regularnie odwiedzac jej pokój albo ona jego juz nie po to by ogladac jej piersi bo to szybko by im sie znudzilo. Zaczeloby sie tak jak z tata, pierwszy raz na próbe a potem nim by sie obejrzala a sperma brata ladowalaby na niej równie czesto co wlasnie taty. Tego wlasnie Gosia obawiala sie najbardziej. Gdyby wiedziala, ze pokaze mu cycki i zadowolony da jej spokój, zrobilaby to bez wahania. Ale wiedziala, ze tak nie bedzie wiec wolala niczego nie zaczynac. Chociaz w glebi duszy wiedziala, ze i tak jest juz na to za pózno.
– Ale moglaby byc….
– Slyszales kiedys, zeby jakas siostra rozbierala sie przed bratem bo ten chcial sobie popatrzec na jej cycki?
– Nie….ale slyszalem o takich co podgladali swoje siostry…..czy to jak sie kapaly czy przebieraly….
– Ale zboki…..zeby tylko tobie takie cos nie przyszlo do glowy….. – pogrozila mu a w jej myslach pojawila sie przerazajaca wizja jak kierowany checia zobaczenia jej nago Damian nakrywa ja przez przypadek jak uprawia seks z tata. Az przeszedl ja dreszcz po plecach. A jesli mlody zacznie tak robic? Chowac sie gdzies po katach by ja przyobserwowac podczas jakichs czynnosci które moglyby mu potem posluzyc podczas masturbacji? To by byla katastrofa gdyby przekonana o jego nieobecnosci w domu poszla do lózka z tata na szybki numerek nagle dowiedziala sie, ze braciszek wszystko widzial. Moze lepiej byloby nie kusic losu i zgodzic sie na te mala gierke? Umozliwic mu zobaczenie swoich piersi by uniknac jego prób zrobienia tego na wlasna reke?
– Heh….teraz jak ci o tym powiedzialem na pewno bedziesz sie pilnowala….
– Nie bede…..masz mi obiecac, ze nie bedziesz tego próbowal….. – nalegala.
– Nie wiem czy bede w stanie….. – draznil sie z siostra. Naprawde bardzo chcial zobaczyc jej cycki. Myslal tylko o nich. Juz od jakiegos czasu ale teraz sie to nasililo.
– Uprzedzam cie, ze jak cie kiedys przylapie…..to od razu ide do rodziców i wszystko im mówie….. – nastraszyla go majac nadzieje, ze to podziala.
– Nie no…..nie bede cie podgladal….. – odrzekl a Gosia stwierdzila, ze grozba wywolala pozadany efekt.
– Mam nadzieje…..inaczej mozesz byc pewny, ze nigdy wiecej nie wrócimy do tego tematu….. – powiedziala mu na pocieszenie.
– Ale po co mielibysmy do niego wracac skoro nie chcesz mi pokazac swoich piersi….?
– Chocby po to, zebys znowu sie podniecil sama rozmowa o nich…..
– Aha….zebys ty mogla sobie popatrzec jak mi ze spodni wystaje namiot?
– Sam namiot nie robi na mnie zbyt duzego wrazenia….
– Ale wiesz mniej wiecej co sie tam kryje….
– Ty tez widzisz mniej wiecej rozmiar mojego biustu….prawda? W ogóle nie wiem co ci sie w nim tak podoba…..jest maly, nie ma w ogóle na co patrzec….
– Moze dla ciebie…..ja uwazam, ze masz cudowne piersi…..nawet patrzac na nie przez bluzke…. – stwierdzil a Gosia czula, ze sie czerwieni. Do tej pory takie komplementy slyszala jedynie od taty który w nagrode mógl sie potem bawic nimi do woli.
– Nie praw mi tu komplementów maly bajarzu….. – zganila go widzac jak wpatruje sie w jej dekolt. Gdyby nie miala pod koszulka stanika z przeswitujacego materialu juz by ja zdjela by mógl sobie chociaz zobaczyc jak wyglada w staniku.
– Ale jestes ej….. – odrzekl robiac smutna mine.
– Zrobimy tak……jak bedziesz grzeczny i nie bedziesz próbowal zadnych sztuczek, to moze……mówie, moze……pozwole ci przyjsc zobaczyc jak sie ubieram…..ale bede juz w bieliznie…..
– Ekstra!! – wykrzyczal uradowany. Zawsze to jakis sukces zobaczyc siostrzyczke w samej bieliznie. Z jej cialkiem na pewno wygladala w niej mega seksownie.
– Sie tak nie ciesz……powiedzialam moze…..i jak bedziesz grzeczny….to znaczy, zadnego nagabywania, glupich tekstów i podgladania…..zrozumiales?
– No jasne siostra….. – odparl a z jego twarzy nie znikal usmiech radosci. Naprawde musiala go az tak podniecac chociaz nie myslala, ze siostra moze w taki sposób podniecac wlasnego brata. Z d**giej zas strony ojca podniecala jeszcze bardziej, a to ta sama krew. Gust jak widac tez mieli identyczny. Obu podniecala ta sama kobieta, dla jednego siostra, dla d**giego córka. Gosia zastanawiala sie czy o Anicie mysleli w podobny sposób? Czy moze tylko ona tak na nich dzialala? Jednak to co nie dawalo jej najbardziej spokoju to mysl, ze jak tak dalej pójdzie to wkrótce i z braciszkiem wyladuje w lózku. Widac tez gustowala w facetach ze swojej najblizszej rodziny. I choc na razie nie dopuszczala do siebie mysli o tym, ze moglaby wyladowac w lózku z Damianem to gdzies gleboko czula nieuchronnosc tego zajscia.
– A teraz spadaj juz……tylko zanim wyjdziesz spusc cisnienie w gaciach…..
– No tak…..jest na to tylko jeden sposób…..
– Milej zabawy…… – odrzekla Gosia w pelni swiadoma, ze brat bedzie sobie walil konia myslac wylacznie o niej. A jej obietnica i to, ze zlapal ja za cipe której miekkosc poczul na swoich palcach mimo iz zakrywaly ja i majteczki i spodenki sprawia, ze dojdzie pewnie w kilka chwil. – Chyba nie zajmie ci to dlugo, co? Pewnie caly czas starasz sobie przypomniec to uczucie kiedy trzymales mnie za cipke, hmm?
– To tez……ale najbardziej staram sie wyobrazic sobie jak moga wygladac twoje piersi….
– Normalnie…..jak kazde inne piersi…..sa okragle i maja na srodku sutki…..w sumie to sa tylko troche wieksze od twoich….
– Heheh…..akurat…..
– No powaznie……widzisz przeciez – rzucila potrzasajac biustem i patrzac na niego z góry – polowa tej wielkosci to stanik z push upem.
– Dobra, dobra……i tak mnie nie zniechecisz….. – odrzekl idac juz w strone góry gdzie byla duza lazienka. I dobrze….. – pomyslala sobie. W koncu sie go pozbyla. Gdyby tak jeszcze troche z nim postala a ciekawosc coraz bardziej by ja zzerala kto wie czy by mu w koncu nie pokazala tych swoich cycków. A gdy juz zniknal rzucila za nim szeptem, jednak tak by jej nie uslyszal….
– Ani mysle cie do nich zniechecac…..wrecz przeciwnie…..sprawie, ze nie bedziesz mógl przestac o nich myslec….. – i udala sie do kuchni przygotowac sobie w koncu jakies sniadanie i cos do picia. Bo w koncu po to tu zeszla a zamiast cos zjesc przegadala prawie pól godziny z bratem.
Siedzac w kuchni przy stole wciaz zastanawiala sie czy ma jakikolwiek sens by
wciagac brata w to wszystko? Przeciez pieprzyla sie juz z ojcem! Jednym z wlasnie dwóch facetów z którymi nic podobnego nigdy nie powinno jej laczyc. A teraz rozmyslala, zeby wciagnac w to wlasnie tego d**giego. Jakby bylo jej malo kazirodztwa. Ale przygoda a nawet seks z czternastoletnim bratem bardzo do niej przemawial. Czy to wszystko przez ojca? To, ze nagle zaczely ja interesowac kazirodcze przygody zamiast tych normalnych. Przeciez powinna szukac uciechy u swoich kolegów z klasy. Albo gdzies po imprezach a nie w domu. Ale przeciez on sie mna jara – uslyszala swój glos w glowie dotyczacy jej braciszka. – Chce ogladac mnie nago…..chcialby i mnie pewnie przeleciec….ja tez bym tego chciala….ale nie moge…..nie moge przeciez isc z nim do lózka….czy moge? Moge zaciagnac czternastolatka do swojego pokoju, rozebrac sie przed nim, wywalic mu z portek kutasa i wziac go w usta? A potem wpuscic go tam gdzie wpuszczam juz tate? A moge mu tez pozwolic sie tam spuscic? Bo w koncu skoro zalewa mnie ojciec, to czemu i on by nie mógl? Nie…..nie chce…..nie chce miec go w sobie…..jeden mi wystarczy…wole zasypiac z mysla, ze nie jestem jakas domowa dupodajka…..
Monolog w jej glowie trwal dopóki do kuchni znowu nie wszedl Damian, który w
koncu widac bylo, ze wychodzi z domu. Gosia od razu sie rozchmurzyla. Od razu odsunela wszystkie chore mysli na jego temat i wrócila do chorych mysli na temat taty którego przyjazdu tak wyczekiwala.
– Ide….. – rzucil idac do korytarza….. – nie wiem kiedy bede…. – o dziwo nawet na nia nie spojrzal. Czyzby wiedzial, ze troche przegial i zrobilo mu sie glupio, ze namawial siostre do rozbierania sie i nie tylko?
– Spoko…… – odparla – a zwaliles sobie porzadnie? – zapytala gdy juz byl w korytarzu.
– Pewnie….. – odparl wychylajac glowe przez framuge drzwi – pózniej opowiem ci, co robilas w moich myslach…..
– Chyba nie chce tego wiedziec….. – odparla choc wiedziala o tym doskonale. Przed chwila sama robila to z nim w swoich myslach.
Damian nic juz nie powiedzial tylko palnal dziwna mine. No to jednego juz nie bylo.
Teraz, co by tu zrobic by pozbyc sie z domu jeszcze siostry? Ciezko bylo jej sie skupic by cos wymyslic, bo wciaz myslala o mlodym. Wizja tego jak sie z nim pieprzy w swoim lózku przeslaniala jej caly widok ale wciaz nie chciala jej zaakceptowac. Nie bedzie sie przeciez pierdolila ze swoim czternastoletnim bratem tylko dlatego, ze ma duzego kutasa i ja do tego namawia. Przyznawala, ze strasznie ja to interesowalo, jak mlody by sie sprawdzil? Czy byl dobry w te klocki? Ale z d**giej strony, przeciez jeszcze nigdy tego nie robil. Byl zielony na maksa. Ze tez sobie ubzdural, zeby rozdziewiczyla go wlasnie ona, jego wlasna siostra.
– Co ja sie kurwa oszukuje….. – szepnela wreszcie do samej siebie siedzac przy kuchennym stole i pogryzajac kanapke – wpadam kurde w d**gie bagno….. – przyznala. Ciagle myslala o wypuklosci w jego spodenkach. Taki mlody a takiego mial dragala. I na dodatek juz go jej zaoferowal. Mogla go miec w kazdej chwili, zobaczyc jak wyglada, poczuc jak smakuje. Wystarczylo jedno jej slowo, a braciszek spuscilby przed nia spodenki i dal jej sie nacieszyc tym cudownym widokiem. Ale w zamian chcialby tego samego. Niczego tak nie pragnal jak zobaczyc swoja piekna, starsza siostre calkowicie nago. Wdal sie w ojca skubany – mruknela. Czy tylko dlatego warto bylo sobie jeszcze bardziej komplikowac i tak skomplikowane zycie? Z nim chociaz nie mialaby zadnych wyrzutów sumienia jak w przypadku ojca. Mama nie bylaby juz problemem. Juz widziala oczyma wyobrazni jaka radosc gosci na twarzy Damiana gdy odpina ona swój stanik, który za chwile sciaga pokazujac mu swoje piersi na które byl tak napalony. Bedzie sie wtedy czul tak jak ona sama gdy po raz pierwszy weszla do sypialni ojca którego przeciez poprosila dokladnie o to samo. A teraz…..karma do niej wrócila. Pod postacia mlodszego braciszka. I juz teraz pomalu zaczynala ulegac pokusie. Nie myslala juz czy to zrobi, ale kiedy? Na pewno nie szybko, i na pewno nie od razu.
Nagle jej rozmyslania przerwal dzwonek do drzwi. Jej pierwsza reakcja bylo duze
zdziwienie bo byla przekonana, ze to tata, a on przeciez mial swoje klucze od domu. Gdy jednak coraz bardziej zblizala sie do drzwi wejsciowych o jej uszy obijaly sie dziewczece hichoty i szybko zrozumiala co jest grane i kto czeka przed drzwiami. Byly to zapewne kolezanki Anity i od razu spapraly jej caly humor. Otwierajac drzwi miala ochote je wszystkie wygonic bo przeciez tata mial wrócic lada moment a ona pragnela sie z nim kochac. Po ostatniej nocy czula ogromny niedosyt podobnie jak i on. Seks pod nosami wszystkich domowników byl szalenie podniecajacy ale nie pozwalal na porzadne, ostre rzniecie bo zaraz wszystko by sie wydalo. A Gosia nie czekala na nic innego jak tylko na to, by tata rozszarpal jej ciasniutka muszelke swoim cudownym kutasem którego wyglad, smak i umiejetnosci wprawialy ja w prawdziwy zachwyt. Niczego wiecej nie bylo jej do szczescia potrzeba, chociaz jak sie okazuje zawsze mozna bylo miec go wiecej. Chocby za sprawa braciszka.
Otwierajac wreszcie drzwi ujrzala za nimi trzy kolezanki swojej siostry. Te widzac ja
od razu sie usmiechnely bowiem dobrze Gosie znaly i lubily. Ona uwazala podobnie ale w tej chwili zadzialaly jej strasznie na nerwy bowiem wolalaby zostac w domu sama tylko z tata.
– Hej, hej Gosia….. – krzyknely rozweselone calym chórem. – Jest Anitka?
– No jest jest, wlazcie….. – odrzekla zmuszajac sie na uprzejmosci. – Jest u siebie na górze.
– Super….. – odparla jedna z dziewczyn gdy reszta zaczela ladowac sie do korytarza i rozbierac sie z kurtek i butów. Gosi ten obraz wydal sie bardzo znajomy. Nie mogla tez nie powstrzymac sie od refleksji, ze gdy robia to samo w domu, na pewno nie zachodzi ich wtedy od tylu napalony ojciec, nie przypiera do sciany pozbawiajac spodni i majtek i nie wita sie wepchnieciem w pochwe sterczacego kutasa. Tylko Gosia mogla sie tym pochwalic. Tyle tylko, ze nie miala komu. Nagle poczula sie wyjatkowo. Byc moze mlodsze kolezanki jej siostry nie wiedzialy co traca? Moze tatus jednej czy d**giej sprawilby im równie niesamowita rozkosz co Gosi. Gdyby tylko nie przeszkadzalo im to, ze ich cipki rozpycha kutas ich wlasnego ojca. To byl chyba najwiekszy jak i jedyny problem. Gosi jednak to nie przeszkadzalo, a przynajmniej nie wtedy gdy to z nim robila. Wyrzuty sumienia nachodzily ja zawsze pózniej, gdy podniecenie i adrenalina juz opadaly. Ale i z tym radzila juz sobie coraz lepiej. Swiadczy o tym chociazby zeszlo nocny wypad do sypialni rodziców w czasie gdy mama brala kapiel. Jej pozadanie wzgledem ojca którego starala sie nie ujawniac bylo tak olbrzymie, ze nawet strach przed przylapaniem przez matke nie powstrzymal jej od wskoczenia mu do lózka chociaz na te krótka chwile by poczuc w sobie jego czesc. Bo to bylo najwspanialszym uczuciem jakie kiedykolwiek czula, gdy twardy, sztywny penis taty wdzieral sie w nia i wypelnial calkowicie jej wnetrze. Gdy byl w niej, czula sie najszczesliwsza kobieta na swiecie.
Gdy dziewczyny w koncu pobiegly na góre do pokoju jej siostry, Gosia wrócila do
salonu i walnela sie na kanape. Rozmyslala o tym jak beznadziejnie rozwinela sie sytuacja. A mialo byc tak pieknie, miala zostac sama w domu i czekac na powrót taty z pracy. Miala juz na sobie seksowna bielizne która zalozyla specjalnie dla niego, chcac go w niej przywitac. Miala nawet chec by otworzyc mu w niej drzwi tak by od razu wiedzial co go zaraz czeka. Nie chciala juz grac tej niedostepnej, wiecznie wkurzonej, ze ja nachodzi córeczki. Meczylo ja juz ukrywanie swoich prawdziwych uczuc. Ale nie miala tez zamiaru oddawac sie szalenstwu. Ojciec lubil czasami przeginac jak kiedys gdy podczas robienia obiadu mama wyskoczyla na chwile do sklepu bo brakowalo jakiegos skladnika a on w tym czasie zmusil ja do seksu i zrobili to na kuchennym stole. Nie byloby w tym nic zlego, bo Gosia lubila takie spontaniczne akcje, gdyby nie to, ze mama wrócila gdy ona jeszcze na owym stole lezala a kutas taty w najlepsze tkwil w jej cipie. Dobrze, ze miala wtedy jedynie podciagnieta spódniczke i odslonieta cipke bo zdazyla sie szybko zakryc i wrócic do robienia obiadu. Sytuacja jednak byla nieprzyjemna a tata widac bylo, ze lubil ja do takich namawiac. Nie fajnie bylo tez wtedy gdy przeswiadczeni o tym, ze maja duzo czasu na bycie samymi kochali sie w salonie na kanapie, przezywajac jedne z cudowniejszych chwil bedac sam na sam, przerabiajac w ciagu ponad godziny mase róznych pozycji gdy nagle drzwi od domu otworzyly sie i musieli w poplochu uciekac na góre, cali nadzy, spoceni, podnieceni, tylko dlatego, ze siostra Gosi wrócila wczesniej ze szkoly bo zle sie poczula. Malo wtedy brakowalo a odkryla by szokujaca prawde na temat relacji jej siostry z ich tata.
Lekcji takich dostali w domu jeszcze wiele, glównie wlasnie z winy ojca, bo ona
potrafila sie powstrzymac, nawet jesli jej pozadanie roslo do maksimum. Ojciec jednak, gdy kutas przejmowal kontrole nad jego mózgiem nie myslal trzezwo i robilo sie niebezpiecznie. Gosia nie miala pojecia jak dlugo uda sie im jeszcze tak zwodzic reszte rodziny. Jesli dalej beda to robic gdy ktos jest w domu to w koncu dojdzie do nieszczescia. Ktos ich w koncu nakryje, zobaczy jak sie kochaja czy jak sprawiaja sobie inne przyjemnosci, bo tego tez nie brakowalo. Na porzadku dziennym byly pieszczoty, szybkie, wymowne pocalunki, wkladanie reki pod stanik czy tez w spodnie. Nie mówiac juz o innych ostrzejszych zajsciach jak wywalanie kutasa na wierzch na szybkiego loda, czy spuszczanie majtek do kolan by wbic sie twarza miedzy posladki i liznac troche soczków ze szparek. Do wszystkiego tego dochodzilo w domu gdy mama i rodzenstwo Gosi przebywalo w domu i sprawialo, ze byla wiecznie poddenerwowana. Ojciec niby zawsze uspokajal ja, ze wie co robi i, ze nigdy nikt ich nie zlapie. Ale ona nie byla tego taka pewna. Zwlaszcza teraz gdy zaczal interesowac sie nia braciszek, którego jak cos sieknie to naprawde zacznie ja podgladac czy cos i wtedy rzeczywiscie moze ja przylapac. Wystarczy, ze natknie sie na nich jak ukratkiem ojciec zlapie ja za piers. Albo gdy wsadzi jej reke miedzy nogi, lub co gorsza zobaczy swoja siostre jak rozpina ona ich ojcu rozporek i wyciaga ze spodni jego penisa. Bylby to koniec swiata, koniec zycia dla niej jak i dla taty. Chyba, ze obiecalaby mlodemu, ze bedzie mógl ja macac, ruchac, robic co tylko bedzie chcial w zamian za milczenie. A od ojca pewnie móglby wolac tyle kasy ile by tylko chcial, zeby tylko nie powiedzial mamie, ze widzial jak córka ciagnela mu kutasa gdy ona byla w pracy badz gdzies w miescie.
Bylby to jednak tylko ciemniejszy scenariusz tego co i tak nastapi – pomyslala sobie. Wizja tego jak siedzi na Damianie i ujezdza go na swoim lózku nie chciala opuscic jej mysli. Doslownie widziala jak jego kutas tkwi w jej pochwie a wystaja z niej tylko jego jadra.
– Mialam w sobie ojca….i wyglada na to, ze braciszek mnie odwiedzi….. – mówila do siebie pólszeptem – dobrze, ze nie mieszka z nami jeszcze dziadek…..moze i jego bym kiedys zapragnela poczuc w sobie…..co tez oni takiego w sobie maja? Co mnie tak do nich ciagnie? Przeciez nie moze to byc tylko to, ze maja duze sprzety? – zastanawiala sie – Podnieca mnie seks z czlonkami rodziny? Ah no tak, bylabym zapomniala…..jara mnie seks z tatusiem i myslenie o seksie z mlodszym braciszkiem. Ale dlaczego? Co w nich jest takiego wyjatkowego? I dlaczego ja ich tak podniecam? Bo jestem siostra? Córka? Przeciez nawet nie jestem ladna, mam male cycki, jestem chuda, moze tylek mam fajny, ale to przeciez nie to…..nie dla tylka brat marzy o zobaczeniu nago siostry. Chociaz on akurat pragnie moich cycków….i dam mu je….nie tylko zobaczyc…..dam mu je w calosci, tak jak dalam je tacie…..skoro ja moge sie pochwalic tym, ze spalam z ojcem to niech on pochwali sie, ze spal z siostra…. – kontynuowala monolog nie zwróciwszy nawet uwagi, ze jej reka siedziala juz w jej majtkach drazniac wrazliwy dzyndzelek. – Sprawie, ze jego swiat wywróci sie do góry nogami…..jego zycie nabierze zupelnie innego sensu, bedzie pierwszym chlopakiem w miescie który po powrocie do domu bedzie witany wypietym tylkiem albo szeroko otwartymi ustami wlasnej siostrzyczki. Skoro tak go kreci kazirodczy seks, to dam mu go! Dam mu sie w nim rozsmakowac, tak, ze nie bedzie juz nigdy pragnal innej dziewczyny. Bedzie pragnal tylko mnie, moich ust wokól jego kutasa, mojej cipki wokól jego ust. Zobaczymy czy jego sumienie to wytrzyma? Jak sobie poradzi z mysla, ze rucha wlasna siostre? Czy przyjdzie mu to latwiej niz mi gdy musialam sobie radzic z mysla, ze uprawiam seks z tata? Ja przeciez tez zrobilam pierwszy krok, tak jak teraz robil to on. Dopiero po fakcie dotarlo do mnie co zrobilam. Przespalam sie ze swoim tata. Mialam jego kutasa w swoich ustach, w swojej pochwie. Do dzis pamietam to wspaniale uczucie gdy sie we mnie zatapial. Moge sobie jedynie wyobrazic, ze Damian poczuje sie tak samo gdy bedzie we mnie wchodzil. – podkreslila ten fakt wepchnieciem w mokra pochwe palca. Jej cialo przeszedl dreszcz i zalala fala ciepla. Poczula sie blogo robiac sobie delikatna palcówke na kanapie w salonie. Nagle w pelni zrozumiala intencje brata i to czym sie kierowal. Robil dokladnie to co ona. Ona tez na poczatku miala w dupie to, ze prosi o tak dziwna przysluge wlasnego tate. Ten na pewno nie spodziewal sie, ze uslyszy kiedys z ust swojej córki pytanie – „Czy móglby mi tata pokazac swojego penisa?”. Byl wtedy tak samo zdziwiony jak ona gdy uslyszala od Damiana czy pokaze mu swoje cycki? On sie jednak zgodzil co doprowadzilo do serii kolejnych pytan z jej strony a w rezultacie skonczylo sie w lózku. Dlatego wlasnie Gosia odmówila bratu, bo podejrzewala, ze sytuacja moze sie powtórzyc. W tamtej chwili nie byla jednak na to gotowa. Ani troche! Czy to w takim razie znaczylo, ze ojciec byl? Z zadziwiajaca latwoscia i bez wiekszych oporów czy wyrzutów sumienia, ze zdradzi mame wpakowal kutasa w jej ciasna cipke spelniajac tym samym jej prosbe by poczuc w sobie prawdziwego penisa. No dobra, byl facetem a oni przeciez tylko o tym mysleli i nie zastanawiali sie nad moralnoscia. Tata dodatkowo pewnie nie chcial zawiesc swojej najkochanszej córci. Dlatego bez wiekszego namyslu spenetrowal jej gorace wnetrze przekonany o tym, ze postepuje slusznie pomagajac w ten sposób swojej córce. Co prawda zadne z nich nie przewidzialo nastepstw tej decyzji ale to juz inna historia.
Masturbujac sie coraz intensywniej Gosia zadawala sobie pytanie, czy i ona ma w
ten sam sposób pomóc swojemu braciszkowi? Pokazac mu piersi, czekajac na kolejne prosby az do tej ostatecznej która na zawsze odmieni jego i jej zycie? Jego kutas w jej pochwie wciaz kurczowo trzymal sie jej mysli. Widziala go jak w niej siedzi, zatopiony po same jaja. A w jej glowie krazyla jedna, jedyna mysl: „Pierdoli mnie wlasny, czternastoletni brat!!!”. W 99,9% przypadków kobiet stojacych przed takim dylematem odpowiedz byla by tylko jedna: Nigdy w zyciu! Natomiast w przypadku Gosi: Cóz moze byc bardziej podniecajacego i niesamowitego niz wypelniajacy cie kutas mlodszego braciszka? Chyba tylko wypelniajacy cie kutas twojego taty! – Teraz w jej pochwie goscily juz dwa jej paluszki i wchodzily tak gleboko jak tylko mogly.
– Ciekawe jak mlody zareaguje gdy wsadzi tam swoje paluchy? Nie zdziwilabym sie gdyby od razu sie spuscil. Ciekawe czy strzela tak samo obficie jak ojciec? I czy smakuje tak samo? Fajnie bedzie znac smak spermy ich obu…..która bedzie lepsza? Ta dojrzalsza, czy ta swiezsza? Nagle otworzyla szeroko oczy. – Co ja robie? – spytala sie wyjmujac palce z pochwy i wycierajac je w bluzke. – Przeciez ja tego nie pogodze. Nie w domu. I nie moglabym chyba zrobic tego tacie…..przeciez mówilam mu, ze jestem tylko jego! A teraz nagle co…..mam sie rozdwoic? Rozkladac nogi przed kazdym facetem w domu? To ciebie kocham tato – rzekla do siebie w myslach, wycierajac palce o spodnia czesc majtek. Miala olbrzymia nadzieje, ze gdy wróci do domu i znowu go zobaczy, przejdzie jej ochota na igraszki z braciszkiem. Chociaz chec przezycia czegos nowego byla bardzo silna i nie chciala dac o sobie zapomniec. Gosia kombinowala jakby pogodzic chodzenie do lózka z tata z równoczesnym usidlaniem Damiana?
Na pewno nie bedzie to latwe. Ale nie, niewykonalne. Najwazniejsze by zaden nie
zorientowal sie, co sie dzieje i, zeby nie dac sie przylapac. Tylko, ze z tym d**gim sprawa bedzie teraz dwa razy trudniejsza. Ciezko bedzie znalezc troche czasu sam na sam z tata kiedy wscibski braciszek w kazdej chwili bedzie mógl wpasc jej do pokoju jak zrobil to tego ranka. Podobnie rzecz miala sie odwrotnie bo tata tez lubil wpadac znienacka do jej pokoju. Móglby sie wiec troche zdziwic gdyby zobaczyl swoja kochana córeczke jak stoi rozebrana przed masturbujacym sie synem. A moze lepiej bedzie zostawic to tak jak jest a przygody z braciszkiem zostawic jedynie wyobrazni? Ale wtedy nici z zobaczenia tego weza w jego spodenkach oraz jego wyrazu twarzy gdy sie przed nim rozbiera.
Nagle jej rozwazania przerwal trzask otwierajacych sie drzwi. Twarz Gosi od razu
wypelnil szeroki usmiech bo doskonale wiedziala kto przyszedl. Wstala i od razu pobiegla do korytarza. Nie mylila sie…..tata wlasnie sciagal buty i chowal je w szafce gdy ona stanela w progu. Nie wiedziala jaka przyjemnosc mu to sprawialo, ze jego piekna córka wita go juz w samym wejsciu.
– Szybko tata wrócil….. – przywitala go lustrujac spojrzeniem. Alez byla napalona.
– Hej kochanie….. – odrzekl podnoszac sie by w koncu móc spojrzec na córke – udalo mi sie troche szybciej wszystko pozalatwiac…. – dodal podchodzac do niej i obejmujac ja. Gosia szybko poczula jego rece na posladkach a zimne usta juz szusowaly po jej szyi. Nie chciala by przestawal…..miala ochote by sciagnal z niej ubranie i wzial na szybko tak jak ostatnio ale wiedziala, ze nie mogli teraz tego zrobic.
– Nie….. – odrzekla po chwili pieszczot – nie mozemy….. – dodala starajac sie uwolnic z uscisku ojca….. – Anita z kumpelami sa w domu i co chwile wszedzie sie kreca…..
– Ah….rozumiem…. – odparl z powaga ojciec i uwolnil córke z uscisku. Szkoda – pomyslal sobie. Juz mial nadzieje, ze poczuje jej gorace wnetrze skoro tylko wszedl do domu. Niestety musial obejsc sie smakiem. Jego mina mówila sama za siebie.
– Nooo…..wiem co tata mysli….. – odrzekla czujac sie podobnie do niego. – Chcialam ja jakos wygonic z domu, ale sie nie dalo…..wpadly jej kumpele i wszystko zepsuly…..a mialo byc tak pieknie…..
– No cóz…..takie zycie….moze zaraz gdzies pójda…. – stwierdzil wchodzac do salonu. Na stole polozyl swoja teczke z która sie nie rozstawal wychodzac z domu. Mial tam wszystkie wazne rzeczy dotyczace jego pracy.
– Zrobic ci kawy? – zapytala gdy rozsiadl sie na kanapie by przejrzec wiadomosci w telefonie.
– Chetnie….. – odrzekl raczac ja szarmanckim usmiechem. Wciaz zalowal, ze nie dobral sie do niej w korytarzu. Tymczasem czekajac az woda na kawe sie zagotuje Gosia nie zamierzala rezygnowac z raczenia ojca przyjemnymi dla oka widoczkami. Miala przeciez na sobie jego ulubiona koronkowa bielizne. Trzeba mu ja wiec pokazac…..
Gdy woda sie zagotowala, zalala kawe i pokusila sie o maly, acz ryzykowny pokaz. Swiatlo miala zielone do dzialania, bowiem dziewczyny wciaz siedzialy u góry w pokoju jej siostry. Tata siedzial przed telewizorem nie majac pojecia co córcia dla niego szykuje. A ta miala zamiar podac mu kawke w samej tylko bieliznie która przeswitywala w najbardziej intymnych miejscach i szybko pobiec z powrotem do kuchni by sie ubrac. Zdjela wiec koszulke i spodenki i w samych majteczkach i staniku poszla z kawa do salonu. Nie byl on daleko, wystarczylo przejsc kawalek korytarza. Jak tylko weszla z filizanka do salonu ojcu o malo co nie wylecial telefon z rak! Piekna, szczupla, mloda kobieta szla do niego w samej tylko seksownej bieliznie. Miala dlugie rozpuszczone wlosy i szeroko sie usmiechala. Jego wzrok od razu przykuly przeswitujace spod stanika brazowe sutki oraz wydepilowany trójkacik pod majteczkami. Alez niespodzianka! – krzyknal w myslach. To byla jego ulubiona bielizna która sam kupil córce. Kutas juz mu sterczal na maxa, mial ochote wywalic go na wierzch ale pamietal jej slowa. Nie mogli tego teraz zrobic.
– Prosze bardzo…..kawusia dla mojego kochanego tatusia….. – odrzekla pochylajac sie tuz przy nim, stawiajac kawe na lawie.
– Mój boze córcia…..wygladasz bosko…. – odparl glaszczac ja mimowolnie po udzie.
– Noo…..jak ktos zaraz tu wejdzie to dopiero bedzie bosko……hihi – odparla. Ojciec jednak zbyl ta uwage. Byl zbyt podniecony. Patrzyl na jej piersi owite w przeswitujaca koronke które wygladaly tak zniewalajaco, ze nie mógl spojrzec na inne równie piekne czesci jej ciala. Gdyby mieli sie teraz kochac nawet nie pozwolilby jej sie rozebrac. Jego reka nadal bladzila po jej udach, tym razem piescil je od wewnatrz zblizajac sie do jej slodkiej cipki. W koncu na nia spojrzal. Wyraznie widac bylo, ze byla pozbawiona jakiegokolwiek owlosienia. Tylko ksztalt trójkacika wydostawal sie poza koronkowa siateczke. Az dreszcz po nim przeszedl gdy przypomnial sobie uczucie zatapiania sie w niej.
– Dobra, musze isc…… – odrzekla po chwili. Miala jednak jeszcze jedna niespodzianke dla napalonego taty. Odwrócila sie do niego tylem i sciagnela do kolan majteczki wypinajac mu tyleczek pod sama twarz. Na dodatek chwycila posladki i rozchylila je mocno na boki a oczom taty ukazaly sie wejscia do jej dwóch cudownych szparek.
– Boze….dziecko…..ty chcesz, zebym ja tu zszedl na jakis zawal? – odparl nie mogac sie powstrzymac by wsadzic jej w cipke chocby palca. – Moge chociaz…..
– Ale szybko….. – weszla mu w slowo doskonale wiedzac o co chcial ja poprosic. Mial przed oczami jej otwarta pochwe, raczej nie chcial jej prosic by przyniosla mu cukier. Juz po chwili poczula jak jego palec wdziera sie do jej wnetrza. – Ohhh……. – wysapala. Tego wlasnie bylo jej trzeba.
– Cos wspanialego….. – odparl ojciec robiac córce palcówke w samym centrum domu.
– Ok….wystarczy….. – odparla obserwujac drzwi wejsciowe Gosia. Chwycila majteczki i wsunela je z powrotem na siebie w tym samym momencie gdy ojciec wyciagnal palca z jej muszelki. Caly byl od jej soków które wytarl po chwili w chusteczke. Gosia w tym czasie poleciala do kuchni pozbierac swoje ubrania. Byla zadowolona….plan sie udal! Nagle jej glowe przeszla mysl jak to przed braciszkiem tak sie wypina….jego reakcja na taki widok bylaby pewnie o wiele bardziej entuzjastyczna. W koncu on jeszcze nigdy nie widzial cipy na zywo. Tylko dlaczego akurat jako pierwsza upatrzyl sobie wlasnie cipke starszej siostry? I dlaczego ona coraz czesciej myslala o tym by spelnic jego prosbe? Nawet teraz gdy tata w koncu wrócil i byla napalona na niego, nie mogla przestac myslec o tej wypuklosci w spodenkach Damiana. Kazdy inny facet z takim sprzetem nic by dla niej nie znaczyl. Ale fakt, ze chodzi o jej brata wyzwalal tak silne poklady emocji, ze nie sposób bylo o tym nie myslec. Wlasciwie to Gosia czula sie dokladnie tak samo jak wtedy gdy myslala o tacie. Wszystko sie zgadzalo, ciekawosc, fascynacja, chec przekraczania kolejnych granic….
Wrócila do swojego pokoju by poukladac mysli i, zeby nie zrobic czasem czegos
glupiego gdyby zostala z tata w salonie. Nie chciala by siostra z kolezankami zobaczyly jak skacze ona na kutasie taty, jekami i stekaniem manifestujac przezywana rozkosz. Zmusila sie tez by nie myslec o bracie, stwierdzajac, ze zobaczy co czas przyniesie. Skupila sie na swoich normalnych sprawach. Odpalila kompa i zaczela przegladac swoje ulubione strony internetowe. Ochota na seks z tata nie przechodzila, ale teraz przynajmniej latwiej bylo jej ja znosic gdy miala co robic.
W tym samym czasie ojciec uraczony wczesniejszym pokazem próbowal wymyslic
sposób na dostanie sie do majtek córki na nieco dluzej. Wiedzial juz, ze dom odpada dopóki jego d**ga córka Anita wraz z kolezankami przebywaly na jego terenie. Chociaz pewnie gdyby zamknal sie z Gosia w swojej sypialni mogliby sie tam kochac pod warunkiem, ze bylby bardzo cicho. Niestety jednak córka dala mu jasno do zrozumienia, ze dopóki nie beda sami w domu nie ma na co liczyc. I wtedy wpadl mu do glowy pewien pomysl. A moze by tak wybrac sie na dzialke? Tam przeciez mieli maly domek a w nim pokoik z wygodnym tapczanem. Dookola cisza i spokój. I tylko on i córcia mogacy robic co tylko im przyjdzie do glowy, nie przejmujac sie halasem, niezapowiedzianymi odwiedzinami….wlasciwie to niczym. Ekstra! Tak wlasnie zrobi.
Wczesniej jednak musial pozalatwiac do konca swoje sprawy. Zabral sie wiec do
nich od razu a motywacje mial olbrzymia. Nagroda bedzie porzadny, bez stresowy seks z córeczka. Bo ani troche nie watpil, ze z nim nie pojedzie. W koncu tez byla napalona. Pchala sie na jego kutasa niczym mloda aktorka do wszystkich ról jakie tylko wpadna jej w reke. Do teraz nie mógl sie nadziwic, ze wzbudza on w niej takie pozadanie. Byl przeciez tylko zwyklym facetem który lata swietnosci mial juz za soba.
Córka jednak musiala widziec to troche inaczej. Byla mloda, pelna zycia, wigoru, krecilo ja wszystko zwiazane z seksem. Jakim byl on szczesciarzem, ze przelala te wszystkie pragnienia wlasnie na niego. Mimo iz byla jego córka dobieral sie do niej bez wyrzutów sumienia. Pieprzyl zawsze dajac z siebie wszystko, tak, zeby wychodzac z jego lózka nie mogla utrzymac sie na wlasnych nogach. Byla miloscia jego zycia, mimo iz byl zonaty z jej mama. Oczkiem w glowie za które oddalby wszystko. Teraz siedziala u siebie w pokoju i pewnie czekala az on wymysli cos by mogli chociaz przez chwile pobyc sami. Mial wiec nadzieje, ze pomysl z dzialka jej sie spodoba. Badz co badz nie dopuszczal do siebie mysli, ze móglby jej dzis nie przeleciec w tej seksownej bieliznie która na sobie miala.
Dochodzila juz godzina czwarta po poludniu. Sytuacja w domu nie zmienila sie ani
troche. Damiana dalej nie bylo a Anita z kolezankami przeniosly sie teraz do salonu. Gosia przebywajac akurat w kuchni biorac sobie cos do picia dostrzegla wiec szanse dla siebie. Cale pietro bylo puste a dziewczyny w salonie byly tak zaaferowane plotkami, ze na pewno nie beda zwracaly uwagi na to co sie dzieje u góry? No chyba, ze uslysza jej glosne jeki co raczej bylo nie mozliwe. Rozochocona poleciala z powrotem na góre. Zostawila szklanke z sokiem w swoim pokoju i z przyspieszonym biciem serca podeszla pod gabinet taty który znajdowal sie na przeciwko lazienki. Byl to maly pokoik który tata wykorzystal jako swoje biuro by nie zasmiecac papierami z pracy salonu czy tez sypialni. Gosia stala chwile pod drzwiami próbujac zapanowac nad emocjami. Wiedziala, ze jak juz wejdzie do taty i zamknie drzwi sprawy szybko przyjma wiadomy obrót i wyladuje albo na kolanach albo z wypietym tylkiem. A przeciez w domu byla jeszcze jej siostra z kumpelami. Pragnienie jednak wygralo i Gosia otworzyla drzwi bez pukania i przekroczyla ich próg zamykajac je natychmiast za soba. Tata siedzial akurat przed laptopem i cos na nim stukal lecz gdy tylko ja zobaczyl przerwal od razu zamykajac klapke.
– A tata co……pornoska jakiegos ogladal, ze tak nagle zamknal tata klapke? – spytala zartobliwie podchodzac do niego.
– Co? Nie nie…..heh…..tak odruchowo go zamknalem…..nie chcialem, zeby mnie rozpraszal….
– Rozpraszal? – zdziwila sie Gosia – Od czego?
– Od ciebie….. – odparl tata – Powiedz…..masz na sobie jeszcze ta sliczna bielizne?
– Mam….. – odparla zdawkowo.
– A móglbym ja jeszcze raz zobaczyc? Tak pieknie w niej wygladasz…..
– A bedzie tata grzeczny?
– Postaram sie….. – odparl ucieszony juz teraz masujac sobie przyrodzenie przez spodnie. Tak wlasnie dzialala na niego obecnosc najstarszej córki.
– To za malo…..musi mi tata obiecac, ze bedzie tata trzymal weza w kieszeni…..
– Tego weza? – zapytal ojciec jakby wbrew jej warunkowi wyciagajac penisa ze spodni. Trzymal go w rece i pocieral a Gosia obserwowala jak na jej widok rósl do maksimum swoich rozmiarów.
– Dokladnie tego weza tato….. – odparla nie mogac odwrócic od niego wzroku. Ojciec zdecydowanie wiedzial jak ja zmiekczyc gdy wzbraniala sie przed blizszym kontaktem…. – widze, ze nie lubi tata sluchac co sie do taty mówi…..
– Czasami tak mam…..
– I co, bedzie tata teraz sie onanizowal patrzac jak sie przed tata rozbieram?
– Taki mam plan kochanie….. – widzac, ze córka sie troche waha, zapytal – O co chodzi?
– No Anita przeciez jest w domu….. – przypomniala mu.
– Spokojnie kochanie…..obiecuje, ze nie zrobie nic co mogloby nas zdradzic…..
– Dopóki nie zobaczysz moich cycków albo tylka…. – przypomniala mu znowu – dobrze wiem przeciez, ze od razu swirujesz na ich widok….
– No cóz, to dlatego, ze sa tak piekne….ale przyrzekam, ze bede sie zachowywal…..
– Ehh…..powiesz wszystko, zeby tylko mnie zobaczyc, co? – spytala retorycznie podciagajac juz bluzeczke do góry. Stala tuz przy nim, a on na obrotowym, wygodnym krzesle z wysokim oparciem siedzial zrelaksowany i marszczyl sobie freda.
– Wiesz, ze nic mnie tak nie podnieca jak twoje nagie cialo córeczko….
– Noo….i to co pózniej z nim robisz…..to cie chyba tez podnieca…. – w tym momencie koszulka zdjeta przez glowe powedrowala na ziemie. Oczom ojca ukazal sie w koncu koronkowy stanik i to co pod nim, czyli przeswitujace spod materialu brazowe sutki na czubkach jej kraglutkich piersi.
– Owszem…..ale to chyba podnieca nas oboje, prawda córeczko? – Teraz przyszla pora na rozpiecie guzika i rozporka od spodenek. Pod nimi juz wiedzial, ze Gosia miala majteczki od kompletu a to znaczylo, ze jak tylko je zdejmie, zobaczy on jej piekna, wydepilowana muszelke.
– Prawda tato….twoje pieszczoty sa bardzo…..no w kazdym razie sa zajebiste…. – odparla nie mogac znalezc bardziej odpowiedniego slowa. Wtedy tata bez ostrzezenia chwycil ja za jedna piers i mocno scisnal. Poczul na dloni koronkowy material oraz twardniejacy pod nim sutek.
– Te twoje piersi kochanie….. – odparl wzdychajac. – chcialbym je miec na tapecie w telefonie i w komputerze, zeby caly czas móc na nie patrzec…..
– Hehe…..gdyby tylko mama nie miala nic przeciwko temu…. – zauwazyla Gosia. – Ale chyba troche by sie zdziwila widzac moje piersi na twoim telefonie….
– Tez tak mysle….. – przyznal niechetnie. Tymczasem Gosia miala juz odpiete spodenki i zsuwala je wzdluz swoich szczuplych nózek az po same kostki.
W koncu stala przed nim w samej tylko przeswitujacej bieliznie która sam jej kupil.
Dawniej sprawial takie prezenty swojej zonie, jednak jak tylko zaczal za jej plecami posuwac córke, cale jego zainteresowanie przeszlo na nia. Gosia miala od niego kilka takich komplecików, ale ten byl jego ulubionym. Dostala go od niego na urodziny z dedykacja by sprawial on jej taka sama przyjemnosc co i jemu. Od tamtego czasu Gosia zakladala ów komplecik za kazdym razem gdy wiedziala, ze beda mieli z tata troche czasu dla siebie.
– Uffff…… – wysapal zerkajac miedzy jej nózki. Ujrzal tam wygolony trójkacik za którym kryla sie jej wspaniala, ciasniutka cipka. – To jest dopiero widoczek……
– Hihi…..podoba sie tacie? – zapytala troche sie odsuwajac by móc lepiej sie zaprezentowac.
– Wygladasz bosko kochanie…… – odrzekl szczerze coraz szybciej pocierajac sterczacego kutasa. – Pokrec troche tyleczkiem……wiem, ze potrafisz…..
– Maly taniec erotyczny dla tatusia?
– Jesli to nie problem….
– Mysle, ze chyba nie….. – odparla Gosia a jej bioderka juz zaczely sie krecic i falowac. Odwrócila sie do taty tylem i zaczela powoli spuszczac w dól majteczki odslaniajac tym samym swoje kragle posladki. Teraz gdy nimi krecila i potrzasala wygladaly jeszcze piekniej niz zwykle. Nie przerywajac tanca zaczela je sobie piescic raz po raz rozchylajac je na boki przez co tacie ukazywaly sie jej szparki. Dostawal na ich widok dreszczy i wlosy mu sie jezyly na dloniach i karku gdy patrzac na nie zdawal sobie sprawe z tego, ze byl tam stalym bywalcem. Wnetrze pochwy córki znal juz na wylot; wiedzial doskonale czego sie spodziewac gdy w nia wchodzil swoim kutasem. Ta ciasnota, gorac a wrecz zar który w niej czul powodowaly, ze pragnal córki bardziej niz czegokolwiek innego na swiecie. Nie dopuszczal do siebie mysli, ze obudzi sie któregos ranka ze swiadomoscia, ze wszystko sie skonczylo, ze juz nigdy wiecej nie poczuje jej goracego wnetrza, ze nie zobaczy jej nagiego ciala, nie bedzie mógl do niej podejsc by zlapac ja za piers badz scisnac za posladek jak robil to nagminnie gdy tylko nikt nie widzial.
Teraz patrzyl na nia jak przed nim tanczy pomalu pozbywajac sie wszystkich ubran
a sam masturbowal sie podziwiajac jej wdzieki. Patrzac w jej rozwarte posladki coraz czesciej skupial wzrok na jej brazowej dziurce która mial okazje odwiedzic zaledwie kilka razy. Tam to Gosia byla dopiero ciasna. Jego wielki kutas wdzieral sie z nia za kazdym razem z olbrzymim trudem sprawiajac jej zapewne wiecej bólu niz rozkoszy. Majac w planach zabranie córki na dzialke gdzie beda sami nagle naszla go mysl, ze znowu spróbuje przeleciec ta waska pupcie. Byloby cudownie gdyby zbyt dlugo nie protestowala i w koncu mu na to pozwolila. W domu raczej nie bylo na to szans bo poza tym, ze musialaby miec na to chec to dom musialby byc totalnie pusty by mogla sie odprezyc.
Gosia nie wiedziala jeszcze o planach ojca. Myslala, ze ten taniec który przed nim robila bedzie ostatnia przygoda tego dnia. A skoro tak to nalezalo nieco lepiej wykorzystac ten czas. W mysl tego odwrócila sie do taty przodem a temu ukazala sie jej wygolona na zero, gladka, wygladajaca na nigdy nie tknieta cipka. Nie mial jednak okazji zbyt dlugo sie na nia pozgrzewac bowiem córka podeszla do biurka i usiadla sobie na nim okrakiem. Rozchylone nogi zgiela w kolanach i oparla o ranty biurka. W takim rozwarciu jej cipka doslownie otworzyla sie przed jego oczami a Gosia na dodatek zaczela sie nia bawic. Uraczony tym widokiem tata przesunal sie ze swoim fotelem tak, ze byli teraz na przeciwko siebie i oboje masturbowali sie przygladajac sie sobie nawzajem. Robili to w totalnej ciszy tylko patrzac sobie w oczy albo na onanizowane strefy. W koncu Gosia zaczela wpychac sobie paluszki w swoje rózowe wnetrze które po wyjeciu oblizywala ze smakiem, wiedzac, ze tatus lubil ogladac podobne sceny. Ten mial tak potezny wzwód, ze nie mógl juz wytrzymac, masturbacja juz mu nie wystarczyla i w koncu wbrew obietnicy która jej zlozyl wstal i jednym sprawnym ruchem wepchnal kutasa w jej rozgrzana cipke. Ku jego zdziwieniu Gosia nie zaprotestowala ani nie próbowala sie wyswobodzic a jedynie otworzyla szeroko oczy i usta w gescie zaskoczenia. Objela go jedna reka za szyje i jeszcze bardziej do niego zblizyla tak, ze czul na swojej klacie jej goracy oddech. Zlapal ja wtedy za rozchylone uda i zaczal posuwac; najpierw powoli i zmyslowo wchodzac calym penisem do samego konca a potem zaczal przyspieszac.
– Ohhhhhhh…… – wysapala gdy poczula jak kutas gila ja w okolicach macicy bo taki byl dlugi – nie za szybko tato….. – polecila mu gdy ten pomalu zaczynal tracic kontrole nad tempem i przyspieszal coraz bardziej narazajac ich tym samym na zdemaskowanie. Anita z kolezankami mogly w kazdej chwili wrócic do jej pokoju który znajdowal sie tuz za sciana gabinetu w którym wlasnie pieprzyla sie z ojcem.
– Nie jestes zla, ze to zrobilem? Wiem, ze ci obiecalem….ale….
– Nie tato, nie jestem zla…… – przerwala mu w pól slowa….. – chcialam, zebys mnie wzial….. – przyznala sie ciagle myslac, ze po tym zajsciu bedzie musiala czekac do nastepnego dnia lub jeszcze dluzej na kolejna szanse pobycia z tata sam na sam…… – chociaz na chwile…..bo pózniej mozemy juz nie miec okazji…..
– No wlasnie….apropo tego…..mam pewien pomysl….. – odrzekl tata wyjmujac penisa z jej ociekajacej wydzielinka muszelki. – Mialem zamiar podjechac pózniej na dzialke i pomyslalem sobie, ze moglabys wybrac sie tam ze mna? Co ty na to?
– Ahh, dzialka…..no tak…..cisza, spokój i wygodne lózko….. – odrzekla. Od razu przypomnialo jej sie jak ostatnim razem sie tam kochali. Bylo to latem po rodzinnym grillu gdy oboje zostali sami pod pretekstem posprzatania po imprezie. Mama z Damianem i Anita wrócili wtedy do domu, a oni po uprzatnieciu wszystkiego kochali sie do póznego wieczora przez nikogo nie niepokojeni.
– Dokladnie…… – przytaknal córce – to jak? – ponowil pytanie jezdzac glówka penisa po powierzchni jej muszelki. Nie wchodzil juz jednak do srodka bo wiedzial, ze moze z niej juz nie wyjsc az sie w nia spusci. A chcial to zrobic dopiero na dzialce i nie koniecznie w jej cipke.
– Pod jednym warunkiem….. – odparla chwytajac sliskiego kutasa w reke i mocno sciskajac tuz za olbrzymia glówka.
– No…..slucham, jakim?
– Obiecaj, ze zerzniesz mnie jeszcze lepiej niz zrobiles to wtedy gdy kochalismy sie tam za pierwszym razem…..
– Heh…..postaram sie….. – odparl urzeczony warunkiem jaki mu postawila. Wciaz trzymala w dloni jego czlonka i nie byl pewien co miala zamiar z nim zrobic.
– No…..to teraz niech go tata lepiej juz schowa zanim sama wloze go sobie z powrotem do srodka….. – rzucila puszczajac go w koncu.
– Sam chetnie bym to zrobil….. – przyznal – ale wole poczekac do pózniej….. – odrzekl chowajac wciaz nabrzmiala pale z powrotem do spodni. Odznaczala sie spod nich przez dlugie minuty, Gosia zdazyla sie podniesc z biurka, ubrac a ona wciaz sterczala.
– Opadnie on tacie w koncu? – zainteresowala sie nie mogac odwrócic od niego wzroku.
– Po tym, co przed chwila przezyl raczej bedzie ciezko…..
– Ciezko to bedzie tacie wyjsc z pokoju z takim wzwodem….. – zauwazyla.
– Nie martw sie…..jak wyjdziesz to sie uspokoje i powinno byc dobrze….
– No tak…..jak zwykle wszystko moja wina….. – rzucila z zartem w glosie.
– Tego jaka jestes piekna i jak na mnie dzialasz córeczko…..owszem….. – dodal od siebie.
– No no……a tak w ogóle…..to o której chce tata jechac na ta dzialke?
– Najpierw musze skonczyc prace tutaj……mysle, ze tak na piata albo szósta bede gotowy.
– Ok…… – odparla – W takim razie do pózniej……
– Juz sie nie moge doczekac…..
– Heh….ja równiez……pouzywamy sobie troche co nie…..
– Oj pouzywamy kochanie…..pouzywamy….. – powtórzyl po niej. Oboje wiedzieli juz, ze beda sie ostro pierdolic. Tak ostro jak juz dawno nie mieli okazji.
Wychodzac z gabinetu taty, pelna szczescia i niecierpliwie czekajaca na nadejscie
upragnionej godziny wyjazdu na dzialke Gosia natknela sie w korytarzu na swoja siostre Anite. Na jej twarzy odmalowalo sie zaskoczenie a w glowie mysl, czy aby siostra nie uslyszala zza drzwi o czym rozmawiala ona z tata?

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

antep escort izmir escort tuzla escort film izle ankara escort esenyurt escort avcılar escort